Archeolodzy na stałe przy rozbudowie II linii metra. „Poprzednio budowa była wstrzymywana w sumie 16 razy”

Prace przy roz­bu­do­wie II linii metra odby­wa­ją się pod nad­zo­rem arche­olo­gicz­nym a żad­ne z upa­mięt­nień histo­rycz­nych wyda­rzeń nie będzie zli­kwi­do­wa­ne. Budowa jest pro­wa­dzo­na z ostroż­no­ścią i dba­ło­ścią aby nie uchy­bić god­no­ści miejsc pamię­ci kaź­ni jej mieszkańców.

Fot. Warszawa w Pigułce

Fot. Warszawa w Pigułce

Metro Warszawskie zawar­ło z Państwowym Muzeum Archeologicznym umo­wę na peł­nie­nie nad­zo­ru arche­olo­gicz­ne­go w cza­sie budo­wy odcin­ka pół­noc­no-wschod­nie­go i zachod­nie­go II linii metra. Umowa zawar­ta zosta­ła na 20 mie­się­cy. Przed roz­po­czę­ciem prac budow­la­nych – dziś pro­wa­dzo­nych na Targówku i na Woli – naukow­cy z muzeum wyko­na­li kwe­ren­dę źródłową,aby usta­lić miej­sca histo­rycz­nej zabu­do­wy. Nadzorowane tere­ny obej­mu­ją obsza­ry zwią­za­ne z roz­wo­jem histo­rycz­nym mia­sta, dla­te­go też moż­li­we są zna­le­zi­ska zwią­za­ne z taki­mi wyda­rze­nia­mi jak insu­rek­cja kościusz­kow­ska, powsta­nie listo­pa­do­we, I i II woj­na światowa.

- Zdajemy sobie spra­wę jak nie­zwy­kle waż­ne wyda­rze­nia dla naszej histo­rii mia­ły miej­sce tu, gdzie dziś trwa budo­wa metra. Dlatego pra­ce pro­wa­dzo­ne są z wiel­ką uwa­gą i pod sta­łym nad­zo­rem – mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz, Prezydent m.st. Warszawy.

Całość prac budow­la­nych na sze­ściu sta­cjach obu odcin­ków II linii metra pro­wa­dzo­na jest pod sta­łym nad­zo­rem arche­olo­gów; do każ­dej sta­cji dele­go­wa­ny jest spe­cja­li­sta posia­da­ją­cy sto­sow­ne upraw­nie­nia. Osoby te obec­ne są w trak­cie pro­wa­dze­nia wszyst­kich prac ziem­nych inge­ru­ją­cych w war­stwy w któ­rych mogą wystą­pić obiek­ty lub nawar­stwie­nia antro­po­ge­nicz­ne. W trak­cie prac budow­la­nych pro­wa­dzo­na jest obser­wa­cja odkry­wa­nej zie­mi, zaś dostęp­na powierzch­nia spraw­dza­na jest wykry­wa­czem meta­li. W przy­pad­ku natra­fie­nia na relik­ty arche­olo­gicz­ne, nawar­stwie­nia antro­po­ge­nicz­ne, szcząt­ki ludz­kie lub obiek­ty arche­olo­gicz­ne prze­pro­wa­dzo­ne zosta­ną inter­wen­cyj­ne bada­nia wykopaliskowe.

Każdorazowo po natra­fie­niu na szcząt­ki ludz­kie powia­do­mio­na zosta­nie poli­cja, a w uza­sad­nio­nych przy­pad­kach, gdy odna­le­zio­ne zosta­ną szcząt­ki ofiar walk lub zbrod­ni na lud­no­ści cywil­nej – Instytut Pamięci Narodowej. Znaleziony mate­riał kost­ny pod­da­ny zosta­nie ana­li­zie w pra­cow­ni antro­po­lo­gicz­nej Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie. Po zakoń­cze­niu badań pochó­wek odna­le­zio­nych i wydo­by­tych szcząt­ków nastą­pi na wska­za­nym przez Wojewodę cmen­ta­rzu wojen­nym w Warszawie.

- Historycy Muzeum Powstania Warszawskiego słu­żą radą i kon­sul­ta­cją, by pomóc w iden­ty­fi­ka­cji odna­le­zio­nych pod­czas budo­wy metra arte­fak­tów oraz powią­za­niu ich z tak waż­ny­mi wyda­rze­nia­mi histo­rycz­ny­mi mają­cy­mi miej­sce na tym tere­nie, jak Rzeź Woli, któ­ra zosta­ła doko­na­na w pierw­szych dniach powsta­nia war­szaw­skie­go. Głównym naszym zada­niem jest przy­wra­ca­nie pamię­ci o ofia­rach eks­ter­mi­na­cji miesz­kań­ców war­szaw­skiej Woli prze­pro­wa­dzo­nej przez nie­miec­kie­go oku­pan­ta. Dzięki rze­czom oso­bi­stym zna­le­zio­nym pod­czas prac przy budo­wie metra ist­nie­je szan­sa na roz­po­zna­nie i usta­le­nie toż­sa­mo­ści zamor­do­wa­nych w sierp­niu 1944 roku miesz­kań­ców sto­li­cy – powie­dział Jan Ołdakowski, dyrek­tor Muzeum Powstania Warszawskiego.

W cza­sie budo­wy metra zadba­my tak­że o upa­mięt­nie­nia waż­nych wyda­rzeń. Na mocy usta­wy z 18 grud­nia 1998 roku o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni prze­ciw­ko Narodowi Polskiemu oce­na sta­nu opie­ki nad miej­sca­mi i trwa­ły­mi obiek­ta­mi pamię­ci nale­ży do IPN. Inwestor będzie każ­do­ra­zo­wo kon­sul­to­wał z Instytutem dzia­ła­nia zwią­za­ne z demon­ta­żem upa­mięt­nień w cza­sie budo­wy, a tak­że – o ile będzie to koniecz­ne ze wzglę­du na pro­wa­dzo­ne pra­ce – uzgad­niał ich prze­nie­sie­nie w inne miej­sce. Żadne z upa­mięt­nień nie ule­gnie likwidacji.

Podobna umo­wa na peł­nie­nie nad­zo­ru arche­olo­gicz­ne­go zawar­ta była pod­czas budo­wy odcin­ka cen­tral­ne­go. Piwnice Fabryki Drożdży z począt­ku XX wie­ku (zna­le­zio­ny na miej­scu kamień węgiel­ny dato­wa­ny był na 1912r.), daw­ne pomiesz­cze­nia tech­nicz­ne budyn­ku PAST-y, poci­ski z cza­sów II woj­ny świa­to­wej – takie zna­le­zi­ska towa­rzy­szy­ły budo­wie cen­tral­ne­go odcin­ka II linii metra. Najliczniejsze odkry­cia arche­olo­gicz­ne to pozo­sta­ło­ści przed­wo­jen­nej zabu­do­wy sto­li­cy, ale budow­ni­czo­wie metra zna­leź­li rów­nież XVIII wiecz­ne naczy­nia w jed­nej z piw­nic przy ul. Świętokrzyskiej i pozo­sta­ło­ści daw­nej stud­ni drew­nia­nej z XIX wie­ku. Pirotechnicy nato­miast wywieź­li z pla­cu budo­wy w sumie 450 sztuk amu­ni­cji, w tym ponad 100 poci­sków arty­le­ryj­skich. Budowa metra była z tego powo­du wstrzy­my­wa­na w sumie 16 razy.

Copyright © 2016 warszawawpigulce.pl Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.