Ciało leżało na jezdni 10 godzin. Prokurator prowadził inne czynności

Niedawno pisaliśmy o tym, jak ciało 80-letniego mężczyzny leżało na jezdni przez kilka godzin. Okazało się, że zabrano je dopiero o 2 w nocy. Wszystko przez decyzję prokuratury, która zamiast pozwolić policji działać, kazała jej czekać na przyjazd prokuratora. Ten jednak był w terenie na innym postępowaniu.

Fot. policja

Fot. policja

W tym samym czasie doszło bowiem do innej tragedii: w domu przy ul. Jana Pawła II odkryto ciała mężczyzny i kobiety i to własnie tam pojechał w pierwszej kolejności prokurator. Ponieważ jednak czynności trwały długo, a do dyspozycji prokuratury był wtedy tylko jeden prokurator, dotarł on na miejsce wypadku dopiero przed 2 w nocy.

Według ustawy, która weszła w życie 1 lipca 2015 r. policja mogła w tym przypadku sama poprowadzić postępowanie i zadecydować o przewiezieniu ciała do zakładu medycyny sądowej. Tak się jednak nie stało. Cała ulica od godziny 16 aż do 2 w nocy była zablokowana. Na miejscu pozostawał radiowóz, który pilnować ciała, jak również i karawan, który po nie przyjechał.

Prokurator Łukasz Łapczyński, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa – Praga powiedział w rozmowie z Warszawą w pigułce, że toczy się postępowanie wyjaśniające czemu czynności trwały tak długo. Nadmienia jednak, że w tym czasie prowadzono inne działania w terenie, które zajmowały bardzo dużo czasu.

 

Copyright © 2016 Warszawawpigulce.pl Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.