Deweloper dewastuje wnętrze kamienicy Mirona Białoszewskiego

Stołecz­na Wybor­cza poin­for­mowała właśnie o dewastacji sztuka­terii we wnętrzu kamieni­cy Mirona Białoszewskiego przy ul. Poz­nańskiej 37. Stołeczny kon­ser­wa­tor zabytków mimo samowoli budowlanej zez­wolił na kon­tyn­uowanie prac.





Fot. Materiały projektanta

Fot. Mate­ri­ały pro­jek­tan­ta

O kamieni­cy było już głośno, kiedy dewelop­er chci­ał usunąć zabytkowy piec kaflowy, a w jego miejsce postaw­ić windę. Inter­we­niowało Sto­warzysze­nie Mias­to Jest Nasze, dzię­ki które­mu udało się prze­sunąć piec na inne miejsce. Skon­tak­towal­iśmy się ze sto­warzysze­niem, by dowiedzieć się czy i tym razem będzie inter­we­niowało. Jak się dowiedzieliśmy społeczni­cy wiedzą już o spraw­ie, ale z powodu sezonu urlopowego pod­czas którego ona wynikła mają związane ręce:

„Na pewno będziemy inter­we­niować” – mówi Leszek Wiśniews­ki, który zaj­mu­je się sprawa­mi Śród­mieś­cia – „Kamieni­ca jest pod­wójnie cen­na. Po pier­wsze zachował się cały kwartał. Po drugie po wojnie władza skuwała najczęś­ciej stare, zabytkowe ele­men­ty lub prz­er­abi­ała budyn­ki na takie, które pasu­ją do socre­al­isty­cznej architek­tu­ry.”

Co się tak naprawdę stało? Na to pytanie odpowia­da Agnieszkę Gocałek z Icon Real Estate. W ofic­jal­nym stanowisku wysłanym stołecznej Gaze­cie czy­tamy, że zde­j­mowanie sztuka­terii odby­wało się pod kon­trolą zatrud­nionych przez inwest­o­ra „spec­jal­istów z odpowied­ni­mi kwal­i­fikac­ja­mi”: „Część sztuka­terii usunię­to z powodu ogrom­nej degradacji. Pod­czas kon­serwacji ‚in situ‘ kruszyły się i odpadały. Dlat­ego na wniosek wyk­wal­i­fikowanej oso­by o dużym doświad­cze­niu nad­zoru­jącej prace kon­ser­wa­torskie została utwor­zona na tere­nie budowy pra­cow­n­ia kon­ser­wa­tors­ka, która po inwen­tary­zowa­niu prowadzi prace kon­ser­wa­torskie i odt­worzeniowe”.




komentarz(y)

Copyright © 2016 warszawawpigulce.pl Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.