Dyrektor CZD publikuje pełne dane nt. zarobków pielęgniarek

Dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka prostuje informacje medialnie, nie tylko na temat zarobków, ale również na temat sytuacji w jakiej znalazł się szpital. Dyrektor twierdzi, że nie może spełnić postulatów pielęgniarek, bo centrum nie ma na to pieniędzy.




Fot. Cezary Piwowarski /  Wikipedia / Centrum Zdrowia Dziecka

Fot. Cezary Piwowarski / Wikipedia / Centrum Zdrowia Dziecka

W związku z szeregiem informacji medialnych oraz wypowiedzi przedstawicieli strajkujących pielęgniarek, chcielibyśmy przedstawić Państwu fakty i szczegóły dotyczące sporu zbiorowego, żądań pielęgniarek i przebiegu rozmów negocjacyjnych.




W pierwszej kolejności wskazujemy, że wszelkie dane prezentowane przez IPCZD w trakcie strajku bądź przekazywane mediom są prawdziwe.

Spór zbiorowy został zapoczątkowany w grudniu 2014 r. Jedynym jego postulatem jest podwyżka wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek o 35% w stosunku do poziomu z daty zapoczątkowania sporu zbiorowego.

Ten postulat nie był zmieniany ani rozszerzany o inne przez okres 1,5 roku. Nawet w dacie rozpoczęcia strajku, w zeszły wtorek, tj. 24.05.2016, nie było innych postulatów po stronie związkowej. Przedstawicielki Związku Zawodowego postulaty pozapłacowe sformułowały dopiero 27 maja, czyli czwartego dnia strajku.

Zwracamy uwagę, że nie jest prawdą, że wynagrodzenia pielęgniarek nie zmieniały się od 2008 roku. W tym okresie następowały indywidualne zwiększenia wynagrodzenia. Od września 2015 roku wypłacana jest również kwota wynikająca z rozporządzenia OWU (tzw. podwyżki Zembali). W wyniku powyższych zmian średnie wynagrodzenie brutto pielęgniarek i położnych zwiększyło się z 4198 zł w 2008 roku do 4940 zł w kwietniu 2016 roku. Kolejne podwyżki wynikające z OWU pielęgniarki otrzymają już we wrześniu. Uważamy, że w powyższej sytuacji forma strajku przyjęta przez zarząd Związku jest niezrozumiała.

W obecnej sytuacji finansowej IPCZD nie może zaakceptować żądań protestujących. W toku prowadzonych rozmów zaproponowaliśmy wszystkim pielęgniarkom i położnym podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego w wysokości średnio 90 zł brutto, co przekłada się na faktyczną podwyżkę 130 zł średnio, uwzględniając dodatki. Ta propozycja nie spotkała się z akceptacją. W dniu 31 maja wieczorem Instytut, po ponownym przeanalizowaniu swojej sytuacji finansowej oraz weryfikacji tych danych przez Ministerstwo Zdrowia i uzyskaniu zapewnienia od Ministra Zdrowia o przeszacowaniu wyceny procedur pediatrycznych, zwłaszcza wysokospecjalistycznych, jeszcze w tym roku, przygotował dla protestujących ofertę podwyżki wynagrodzenia zasadniczego dla wszystkich pielęgniarek i położnych w wysokości 250 zł brutto na osobę, co przekłada się na faktyczną podwyżkę w wysokości średnio 360 zł brutto, uwzględniając dodatki. Pomimo, iż była to propozycja niemal 3 krotnie wyższa niż pierwotnie przedstawiona protestującym, nie została ona przyjęta przez strajkujących.

opis

aktualne

Po proponowanej podwyżce 250

Wynagrodzenie zasadnicze najniższe brutto (bez dodatków)

2 530

2 780

Wynagrodzenie zasadnicze najwyższe brutto (bez dodatków)

4 100

4 350

Wynagrodzenie najniższe brutto (z uwzględnieniem dodatków)

2 530

2 780

Wynagrodzenie najwyższe brutto (z uwzględnieniem dodatków)

9 687

9 958

opis

aktualne

po proponowanej podwyżce 250

średnie wynagrodzenie brutto (z uwzględnieniem dodatków, ale bez godzin nadliczbowych)

4 854

5 217

Instytut proponował protestującym takie rozłożenie kwot podwyżki, aby najmniej zarabiający otrzymali podwyżki w wyższych kwotach, natomiast osoby najlepiej zarabiające otrzymały niższe podwyżki, tak, aby spełnić postulat strajkujących dotyczący zwiększenia atrakcyjności IPCZD wobec młodych pielęgniarek. Prawdą jest bowiem, że rozpiętość płac jest w Instytucie bardzo duża i osoby bez stażu pracy zarabiają stosunkowo niewiele. Dzieje się to kosztem wyższych zarobków osób z większym stażem pracy. Również ta propozycja nie spotkała się z zainteresowaniem protestujących.

Postawa protestujących usztywniła się – od 26 maja nie ulega zmianie – pielęgniarki i położne żądają podwyżek o 500 zł brutto dla każdej z nich, co oznacza faktyczną podwyżkę w wysokości średnio 720 zł brutto, uwzględniając dodatki. Są to kwoty, na które Instytutu nie stać.

Zwracamy uwagę, iż w swoich propozycjach Instytut, na miarę swoich możliwości, uwzględnił wszystkie pozapłacowe postulaty protestujących, mimo, iż pojawiły się dopiero podczas trwania strajku i nie były przedmiotem sporu zbiorowego (projekt porozumienia w załączeniu). Instytut zobowiązał się do:

– automatycznego wliczania do podstawy wynagrodzenia przyszłych podwyżek z rozporządzenia OWU;

– włączania pielęgniarek do zespołów badawczych w projektach naukowych – tam, gdzie wykonują one zadania związane z tematem projektu naukowego;

– dokonywania wspólnych ze Związkiem Zawodowym przeglądów zatrudnienia 2 razy do roku i w oparciu o ich wyniki dostosowywania liczny obsady pielęgniarskiej;

– ustalenia maksymalnego limitu godzin nadliczbowych, znacznie niższego niż ustawowy oraz dodatku wypłacanego do godzin nadliczbowych wyższego o 50 % od ustawowego;

– zapłacenia protestującym wynagrodzenia za czas strajku.

Nie są prawdą informacje przekazywane przez Związek o zagrożeniu bezpieczeństwa pacjentów IPCZD ze względu na zbyt małą liczbę pielęgniarek zatrudnionych w Instytucie i zbyt duże obciążenie pracą.

Analiza danych dotyczących zatrudnienia nie wskazuje na pogarszanie się sytuacji pielęgniarek w IPCZD (co przekazaliśmy w pierwszym oświadczeniu). Jest ich tyle samo, przy podobnej pracy mierzonej tymi samymi wskaźnikami. Ponieważ otrzymujemy informacje o brakach w niektórych miejscach, zaprosiliśmy Związek do przeprowadzenia wspólnej analizy zatrudnienia oraz zaproponowaliśmy audyt organu nadzorującego. Nasze propozycje zostały odrzucone.

Dyrekcja IPCZD rozumie oczekiwania pracowników w zakresie zwiększania wynagrodzeń. Niemniej żądania takie powinny być osadzone na gruncie realiów funkcjonowania pracodawcy. Wyrażamy żal, że ten nieprzemyślany protest może doprowadzić do likwidacji szpitala wybudowanego za środki ze zbiórek społecznych, który leczy rocznie 200 tys. najciężej chorych dzieci z całego kraju i który wykonuje pewne procedury jako jedyny w kraju. Brak podjęcia pracy przez panie pielęgniarki i położne powoduje wielomilionowe straty finansowe, przyznanie podwyżek w żądanych kwotach doprowadzi do tego samego fatalnego skutku w niedługim czasie. 2200 pracowników, w tym prawie 800 pielęgniarek straci wtedy pracę. Wzywamy strajkujących do uwzględnienia sytuacji finansowej Instytutu i powrót do pracy. Dalszy strajk może doprowadzić jedynie do tragedii, nie może natomiast doprowadzić do spełnienia oczekiwań płacowych pielęgniarek ze względu na brak środków. Jedynymi, którzy mogą jeszcze uchronić IPCZD od tej tragedii są strajkujący.

W dniu wczorajszym spotkałam się ze strajkującymi pielęgniarkami i wyjaśniłam im, skąd wzięła się proponowana kwota podwyżki i tłumaczyłam, że Instytut nie może pozwolić sobie na nic więcej w aktualnej sytuacji. Po tym spotkaniu strajkujące pielęgniarki podjęły decyzję o przeprowadzeniu referendum w sprawie zaostrzenia strajku, o czym dyrekcja Instytutu nie została poinformowana i dowiedziała się z mediów.

komentarz(y)

Copyright © 2016 warszawawpigulce.pl Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.