Spowodował wypadek i uciekł. „Przerwanie przepony, usunięta śledziona, nerka, złamanie otwarte nogi”

W pobli­żu Piaseczna doszło do bar­dzo poważ­ne­go wypad­ku. Jak usta­li­ła poli­cja, spraw­ca jechał od stro­ny Konstancina-Jeziorny. Zaczął wyprze­dzać cały sznur samo­cho­dów. Nadjeżdżający z naprze­ciw­ka kie­row­ca sko­dy chciał unik­nąć zde­rze­nia czo­ło­we­go. Przyhamował więc i stra­cił pano­wa­nie nad pojaz­dem. Auto wypa­dło z dro­gi i kozioł­ku­jąc ude­rzy­ło w męż­czy­znę, któ­ry zatrzy­mał się na chwi­lę sku­te­rem na poboczu.

Fot. Facebook

Rodzina jed­ne­go z poszko­do­wa­nych szu­ka teraz spraw­cy, któ­ry zbiegł z miej­sca wypad­ku. Jak rela­cjo­nu­je Pani Joanna, brat jej męża nie­omal zgi­nął. Chociaż ma zła­ma­ny krę­go­słup, jego stan jest sta­bil­ny. Lekarze mówią, że będzie mógł cho­dzić, choć cze­ka go dłu­ga rehabilitacja.

Drugi poszko­do­wa­ny był ope­ro­wa­ny. Wystąpił obrzęk płuc, prze­rwa­nie prze­po­ny, usu­nię­to śle­dzio­nę i ner­kę. W kil­ku miej­scach zła­ma­na jest też mied­ni­ca, wystą­pi­ło też zła­ma­nie otwar­te nogi.

Rodzinie uda­ło się zdo­być nagra­nie z moni­to­rin­gu. Widać na nim bia­łe Audi z nume­ra­mi zaczy­na­ją­cy­mi się od WPI. Reszta nume­ru jest zupeł­nie nie­czy­tel­na. Policja rów­nież ape­lu­je do wszyst­kich osób, któ­re są świad­ka­mi wypad­ku o pil­ne zgła­sza­nie się na komendę.

Copyright © 2016 warszawawpigulce.pl Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.