Wypadek kolumny rządowej; premier Szydło przeszła badania w szpitalu

Po wypad­ku w Oświęcim­iu i bada­ni­ach w tamte­jszym szpi­talu pre­mier Bea­ta Szy­dło została w piątek wiec­zorem prze­trans­portowana śmigłow­cem do WIM w Warsza­w­ie. Ran­ni zostali też dwaj funkcjonar­iusze BOR. Auto sze­fowej rzą­du, by uniknąć zderzenia z samo­cho­dem osobowym, wpadło na drze­wo.




Fot. Wikipedia




Rzecznik rzą­du Rafał Boch­enek powiedzi­ał PAP, że po zakończe­niu badań w szpi­talu w Oświęcim­iu „moż­na stwierdz­ić, że stan pani pre­mier jest dobry”. Poin­for­mował też, że sze­fowej rzą­du nie stało się nic poważnie zagraża­jącego jej zdrow­iu i życiu, a obraże­nia to głównie stłuczenia i otar­cia związane z tym, że pre­mier miała zapięte pasy.
„Było uderze­nie, w związku z tym automaty­cznie to uderze­nie wywarło określony wpływ na panią pre­mier. Między inny­mi z tego powodu, że pani pre­mier była zapię­ta w pasy, jest obo­lała” – powiedzi­ał Boch­enek.
Po bada­ni­ach w oświęcim­skim szpi­talu, w piątek przed północą pre­mier została przewieziona śmigłow­cem LPR do Wojskowego Insty­tu­tu Medy­cznego w Warsza­w­ie. Dyrek­tor LPR Robert Gałązkows­ki podał, że w trak­cie lotu nie doszło do jakiejkol­wiek zmi­any jeżeli chodzi o stan zdrowia pre­mier. Została ona przekazana zespołowi szpi­tal­nego odd­zi­ału ratunkowego.
Wicedyrek­tor szpi­ta­la w Oświęcim­iu Andrzej Jakubows­ki powiedzi­ał, że decyz­ja o przewiezie­niu Szy­dło do Warsza­wy została pod­ję­ta w porozu­mie­niu z nią, a także ze względów medy­cznych i logisty­cznych.
„Wykon­al­iśmy wszelkie bada­nia pac­jen­ta, które są zgodne ze stan­dar­d­em leczenia pac­jen­ta po ura­zie, łącznie ze szczegółowy­mi bada­ni­a­mi obra­zowy­mi. (…) Zawsze w takim przy­pad­ku wykonu­je się bada­nia głowy i tułowia. Pac­jent w ura­zie wielomiejs­cowym powinien być szczegółowo zdi­ag­no­zowany. (…) Stan pani pre­mier był sta­bil­ny. Nie ma żad­nego bezpośred­niego zagroże­nia. Jest z nią pełny kon­takt” – dodał.
Jakubows­ki powiedzi­ał, że po przewiezie­niu do szpi­ta­la pre­mier czuła dolegli­woś­ci bólowe, ale „istot­nych skarg nie zgłasza­ła”. Przyz­nał, że trud­no mu odpowiedzieć na pytanie, jak dłu­go Bea­ta Szy­dło będzie prze­by­wała w szpi­talu. „W pier­wszym dniu nie moż­na nic takiego powiedzieć” – wyjaśnił.
Prócz pre­mier Szy­dło ran­nych zostało dwóch funkcjonar­iuszy BOR, w tym kierow­ca. Obaj trafili do szpi­ta­la w Oświęcim­iu. „Mają urazy wielomiejs­cowe, szczegól­nie kończyn” – powiedzi­ał Jakubows­ki.

Źródło: Codzi­en­ny Ser­wis Infor­ma­cyjny PAP

komentarz(y)

Copyright © 2016 warszawawpigulce.pl Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.