Wścieklizna zwierząt. Wykryto pierwsze ognisko w 2024
Główny Lekarz Weterynarii poinformował o wykryciu pierwszego w tym roku ogniska wścieklizny na terenie Polski. Chorobę stwierdzono u padłego lisa w miejscowości Gozdów, znajdującej się w gminie Werbkowice, powiecie hrubieszowskim, w województwie lubelskim. Stanowi to poważne zagrożenie zarówno dla zwierząt, jak i ludzi znajdujących się w potencjalnym obszarze występowania choroby.
Wścieklizna jest groźną chorobą zakaźną, przenoszoną przez wirusy, która atakuje centralny układ nerwowy. Zarówno dzikie, jak i domowe zwierzęta, mogą być nosicielami tego wirusa, co stanowi zagrożenie dla innych zwierząt oraz ludzi. W związku z wykryciem choroby, władze weterynaryjne podjęły szereg działań mających na celu ograniczenie jej rozprzestrzeniania.
Główny Lekarz Weterynarii zapowiedział przeprowadzenie wiosennej akcji doustnych szczepień lisów przeciwko tej chorobie. Szczepienia zostaną przeprowadzone na obszarze województw: lubelskiego, podlaskiego, mazowieckiego, kujawsko-pomorskiego, łódzkiego, małopolskiego, świętokrzyskiego i podkarpackiego. Celem tych działań jest zmniejszenie ryzyka rozprzestrzeniania się wścieklizny wśród populacji dzikich zwierząt, co ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa zarówno zwierząt, jak i ludzi.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, na terytorium Polski wszystkie psy muszą być szczepione przeciwko wściekliźnie. Zgodnie z art. 56 ustawy z dnia 11 marca 2004 roku o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, szczepieniu podlegają psy po ukończeniu 3 miesiąca życia. Posiadacze psów są zobowiązani do zaszczepienia swoich pupili przeciwko wściekliźnie w ciągu 30 dni od dnia, w którym zwierzę ukończy trzy miesiące życia, a następnie powtarzać szczepienie co najmniej raz w roku.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
