Koza zatruwała powietrze na Woli

Strażnicy miejscy z Oddziału Ochrony Środowiska podczas pracy ujawniają przypadki niecodziennej „przedsiębiorczości” właścicieli prywatnych zakładów usługowo-produkcyjnych. W ostatnich dniach podczas jednej z kontroli na Woli stwierdzili, że do ogrzewania pomieszczeń zakładu stolarskiego służyła… koza.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Straż Miejska

Określeniem „koza” nazywa się potocznie proste piece na paliwo stałe. Urządzenia te nie spełniają obowiązujących norm a wydzielany przez nie dym zatruwa powietrze.

Tak było i w tym przypadku. Ciemne chmury kłębiące się nad budynkami przy ulicy Górczewskiej było widać z daleka. Zwróciły one uwagę strażników miejskich z Oddziału Ochrony Środowiska, którzy patrolowali tę okolicę.

Funkcjonariusze „jak po sznurku” trafili do zakładu stolarskiego, z którego komina wydobywała się ciemna smuga dymu. Podczas kontroli ustalono, że jego źródłem jest niespełniający norm piec tzw. koza.

Strażnicy polecili, by kozę wygasić i więcej już nie używać. Na sprawcę nałożono mandat karny. Okoliczni mieszkańcy odetchnęli czystszym powietrzem.

 

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl