Nowy komunikat wojska po nocnym incydencie pod Lublinem. Śmigłowiec w akcji, służby sprawdzają kolejne scenariusze
Wojsko kontynuuje poszukiwania po nocnym zdarzeniu w rejonie Lublina, które mogło wiązać się z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej. W działania zaangażowano żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, policję, Żandarmerię Wojskową oraz wojskowy śmigłowiec. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przedstawiło nowe informacje. Nie wyklucza zjawisk meteorologicznych, ale sprawdza również możliwość działań przemytniczych lub prowokacyjnych. Żadnego z tych scenariuszy dotychczas nie potwierdzono.

W niedzielę, 18 października, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych opublikowało kolejny komunikat dotyczący podejrzenia naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Służby od kilku godzin prowadzą działania na południe od Lublina, w tym w rejonie Zalewu Zemborzyckiego. Sprawdzają zgłoszenia mieszkańców oraz zarejestrowany wcześniej sygnał radiolokacyjny.
Wojsko podkreśla, że działania mają charakter prewencyjny. Ich celem jest ustalenie, co rzeczywiście wydarzyło się w nocy z soboty na niedzielę.
Wojskowy śmigłowiec dołączył do poszukiwań. Nowe informacje od dowództwa
W najnowszym komunikacie Dowództwo Operacyjne potwierdziło, że poszukiwania nie zostały zakończone.
W działaniach nadal uczestniczą żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Wykorzystywany jest również wojskowy śmigłowiec.
Czynności prowadzone są we współpracy z policją i Żandarmerią Wojskową.
Służby sprawdzają informacje dotyczące potencjalnego obiektu, który mógł pojawić się w polskiej przestrzeni powietrznej w nocy z 17 na 18 października.
Dowództwo zaznacza, że celem prowadzonych działań jest wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia. Samo zaangażowanie wojskowego lotnictwa nie oznacza potwierdzenia zagrożenia.
Na tym etapie nie ma oficjalnego potwierdzenia, że polska przestrzeń powietrzna została naruszona przez niezidentyfikowany obiekt.
Wojsko bierze pod uwagę przemyt i prowokację. Żaden wariant nie został potwierdzony
Nowy komunikat przynosi również informacje o możliwych przyczynach nocnego zdarzenia.
Dowództwo Operacyjne poinformowało, że analizowanych jest kilka scenariuszy.
Pierwszy dotyczy zjawisk lub anomalii meteorologicznych, które mogły mieć wpływ na zarejestrowany sygnał radiolokacyjny.
Drugim możliwym wyjaśnieniem są działania o charakterze przemytniczym.
Wojsko nie wyklucza również scenariusza prowokacyjnego.
To ważna zmiana w zakresie publicznie przedstawianych informacji. W pierwszym porannym komunikacie dowództwo wskazywało przede wszystkim na konieczność sprawdzenia sygnału radarowego i zgłoszeń mieszkańców, dopuszczając możliwość zjawisk atmosferycznych.
Teraz oficjalnie wymieniono kolejne warianty.
Żaden z nich nie został jednak potwierdzony. Nie wiadomo, czy w nocy rzeczywiście doszło do przelotu niezidentyfikowanego obiektu, a tym bardziej, kto mógłby odpowiadać za ewentualne działania.
Nie ma też podstaw do stwierdzenia, że zdarzenie było rosyjską prowokacją lub że na terenie Polski spadł wojskowy dron.
Nocne zgłoszenia mieszkańców. Poszukiwania w rejonie Zalewu Zemborzyckiego
Sprawa rozpoczęła się w nocy z soboty na niedzielę.
Jak informowała policja, około godziny 2:00 wpłynęły zgłoszenia od mieszkańców, którzy mieli słyszeć głośny dźwięk niezidentyfikowanego obiektu przemieszczającego się po niebie.
Informacje dotyczyły między innymi rejonu Zalewu Zemborzyckiego w południowej części Lublina.
Podobne zgłoszenie odnotowano również w powiecie łęczyńskim.
W związku z tym uruchomiono działania poszukiwawcze z udziałem policjantów, żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej oraz Żandarmerii Wojskowej.
Równolegle wojsko rozpoczęło weryfikację danych radiolokacyjnych.
W porannych wypowiedziach przedstawiciele policji podkreślali, że mimo przeszukiwania wskazanych terenów nie odnaleziono przedmiotu, który potwierdzałby upadek niezidentyfikowanego obiektu.
Najnowszy komunikat dowództwa potwierdza kontynuację działań, ale nie informuje o odnalezieniu szczątków.
Wojsko ostrzega przed dezinformacją. W internecie pojawiają się niesprawdzone doniesienia
Istotną część nowego komunikatu poświęcono informacjom publikowanym w internecie.
Dowództwo Operacyjne zwróciło uwagę na pojawiające się doniesienia dotyczące nocnego zdarzenia.
Według wojska na obecnym etapie nie ma podstaw do potwierdzenia autentyczności części rozpowszechnianych informacji ani ich związku z prowadzonymi poszukiwaniami.
Służby zaznaczają, że nie można wykluczyć prób celowej manipulacji informacyjnej.
W ocenie dowództwa część publikowanych treści może służyć wywoływaniu niepokoju społecznego i wzmacnianiu dezinformacji.
Nie oznacza to jednak, że każdy niepotwierdzony wpis jest celowym działaniem dezinformacyjnym. Wojsko przestrzega przede wszystkim przed traktowaniem niesprawdzonych doniesień jako ustalonych faktów.
Dowództwo zaapelowało o zachowanie spokoju, rozwagi oraz korzystanie z oficjalnych źródeł.
Rozpowszechnianie niesprawdzonych informacji o rzekomym upadku drona, znalezieniu szczątków lub celowym ataku może dodatkowo utrudniać rzetelną ocenę sytuacji.
Wojsko apeluje do mieszkańców. Nie dotykajcie podejrzanych przedmiotów
W komunikacie znalazło się również ostrzeżenie dla osób, które mogłyby natrafić na niezidentyfikowane elementy przypominające szczątki obiektu latającego.
Dowództwo Operacyjne zaleca zachowanie szczególnej ostrożności.
W przypadku znalezienia podejrzanego przedmiotu należy:
- Nie zbliżać się do niego i zachować bezpieczną odległość.
- Nie dotykać znalezionych elementów, nawet jeżeli wyglądają na niegroźne.
- Nie podejmować prób przenoszenia przedmiotu ani samodzielnego sprawdzania jego zawartości.
- Niezwłocznie powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
Zalecenia mają charakter zapobiegawczy. Nie oznaczają, że służby potwierdziły obecność niebezpiecznych szczątków na wskazanym terenie.
Nieznane elementy techniczne mogą jednak stwarzać zagrożenie, dlatego wszelkie czynności związane z ich zabezpieczeniem powinny być prowadzone przez odpowiednio przygotowane służby.
Czy doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej? Wojsko nadal sprawdza zdarzenie
Na podstawie dotychczasowych oficjalnych informacji nie można jednoznacznie ustalić, co wydarzyło się w nocy z 17 na 18 października.
Służby dysponują zgłoszeniami mieszkańców oraz sygnałem radiolokacyjnym, którego charakter wymaga dalszej weryfikacji.
Nie potwierdzono dotychczas ani naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, ani upadku niezidentyfikowanego obiektu.
Dowództwo Operacyjne analizuje obecnie różne możliwe przyczyny zdarzenia, w tym anomalie meteorologiczne, działania przemytnicze i ewentualną prowokację.
Poszukiwania z udziałem wojska, policji, Żandarmerii Wojskowej oraz śmigłowca są kontynuowane.
Służby zapewniają, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Kolejne informacje mają zostać przekazane dopiero po potwierdzeniu nowych ustaleń.

Magister inżynier Technologii Żywienia i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.