Przełomowy sojusz Francji i Niemiec! Ratunek dla silników spalinowych

Paryż i Berlin położyły kres wielomiesięcznym sporom i wypracowały wspólne stanowisko, które może zrewolucjonizować unijną politykę klimatyczną wobec motoryzacji. Dwa największe kraje wspólnoty domagają się złagodzenia celów redukcji emisji CO2 do 2035 roku i zniesienia uciążliwych obostrzeń technologicznych, w zamian wprowadzając rygorystyczne zasady europejskiej preferencji handlowej. Zobacz, co oznacza ten kompromis dla przyszłości silników spalinowych i walki z chińską ekspansją!

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

ulica z autami
Ruch drogowy niedaleko Ronda ONZ w Warszawie. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Ulga dla tradycyjnych napędów. Berlin wygrywa spór o restrykcje Brukseli

Wspólna deklaracja ogłoszona przez rządy w Paryżu i Berlinie to potężny sygnał dla europejskiego przemysłu samochodowego, który od miesięcy bije na alarm w obliczu spowolnienia transformacji elektrycznej. Osiągnięty kompromis uderza bezpośrednio w dotychczasowe, bezkompromisowe plany Komisji Europejskiej. Bruksela postulowała, aby do 2035 roku emisje dwutlenku węgla z nowych aut osobowych spadły o 90 procent względem poziomu z 2021 roku, uzależniając jednak ten wskaźnik od spełnienia rygorystycznych warunków: masowego stosowania paliw syntetycznych (e-paliw), biopaliw oraz drogiej stali niskowęglowej.

Zgodnie z francusko-niemieckim porozumieniem cel redukcyjny na poziomie 90 proc. ma zostać utrzymany, lecz całkowicie oczyszczony z narzucanych przez urzędników rekompensat i obostrzeń surowcowych. To spektakularne zwycięstwo niemieckich koncernów motoryzacyjnych, dla których sztywne wytyczne Brukseli oznaczały drastyczny wzrost kosztów produkcji i groźbę wielomiliardowych kar finansowych. Nowe podejście daje producentom znacznie większą elastyczność technologiczną w dochodzeniu do wyznaczonych progów emisyjnych.

Zwrot Niemiec w sprawie „Made in Europe”. Ochrona przed Chinami z furtką dla Londynu

W zamian za ustępstwa Berlina w sferze emisji, Francja przeforsowała swoje sztandarowe żądanie dotyczące wprowadzenia zasady europejskiej preferencji przy rozdziale publicznych środków. Dotychczas strona niemiecka optowała za liberalną formułą „Made with Europe”, dopuszczającą do przetargów i subsydiów szeroki krąg międzynarodowych kooperantów. Pod naciskiem Paryża kanclerz i ministrowie zaakceptowali jednak znacznie ściślejszy mechanizm „Made in Europe”.

Nowe kryteria określą, jakie pojazdy będą mogły korzystać z państwowych dopłat do zakupu oraz brać udział w zamówieniach publicznych w państwach członkowskich. Formuła została skonstruowana tak, by odciąć od unijnych funduszy dotowane przez Pekin chińskie pojazdy elektryczne. Jednocześnie Francuzi i Niemcy wprowadzili precyzyjną klauzulę prawną: status producenta „Made in Europe” przysługiwać ma podmiotom z UE oraz krajów, które były częścią jednolitego rynku na dzień 1 stycznia 2020 roku. W ten sposób zgrabnie zachowano strategiczne partnerstwo przemysłowe z Wielką Brytanią.

Macron zapowiada batalię w Brukseli. Nadchodzi trudna debata w „27”

Prezydent Francji Emmanuel Macron we wpisie opublikowanym na platformie X zaznaczył, że porozumienie nie oznacza kapitulacji przed zmianami klimatycznymi. Zapewnił, że nadrzędny cel radykalnej redukcji emisji CO2 pozostaje w mocy, podobnie jak dążenie do dynamicznego rozwoju produkcji aut elektrycznych na terenie Francji i całej Unii. Wspólny front ma jednak przede wszystkim stworzyć europejskim koncernom warunki do równej rywalizacji z amerykańską Teslą oraz ofensywą tanich elektryków z Azji.

Uzgodnienie wspólnego stanowiska przez dwie największe gospodarki Starego Kontynentu to dopiero początek legislacyjnej drogi. Aby francusko-niemiecka propozycja weszła w życie, Paryż i Berlin muszą teraz zbudować większość kwalifikowaną w Radzie UE, przekonując pozostałe kraje członkowskie, a także przeprowadzić kompromis przez Parlament Europejski, gdzie ścierają się silne frakcje proekologiczne i przemysłowe.

Najważniejsze filary francusko-niemieckiego sojuszu motoryzacyjnego

Zobacz zestawienie kluczowych ustaleń wypracowanych przez rządy w Paryżu i Berlinie:

  • Złagodzenie celów emisyjnych do 2035 roku – redukcja CO2 o 90% bez restrykcyjnych wymogów stosowania e-paliw i stali niskowęglowej.
  • Ustępstwo Francji w kwestii spalinowej – większa swoboda technologiczna i elastyczność dla tradycyjnych producentów aut.
  • Wdrożenie twardej zasady „Made in Europe” – publiczne dopłaty i przetargi zarezerwowane dla europejskich fabryk w celu zablokowania ekspansji Chin.
  • Furtka dla Wielkiej Brytanii – włączenie producentów z państw będących w jednolitym rynku na dzień 1 stycznia 2020 roku.
  • Początek batalii w Brukseli – konieczność przekonania reszty krajów UE-27 oraz posłów do Parlamentu Europejskiego.

 

Źródło: businessinsider

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl