Gorąca dyskusja wokół szczurów na Gocławiu. Truć czy nie?

Szczury przy kanałku na Gocławiu są od kilkudziesięciu lat – od kiedy pamiętamy, a wychowaliśmy się w okolicy tereny nad Balatonem opanowane były przez szczury. Teraz toczy się dyskusja truć czy nie truć? Szczury czy inne gryzonie?

Fot. Pixabay

„Lada dzień trafi na ręce przewodniczącego Rady Dzielnicy pismo, w którym Rada Osiedla Gocław sprzeciwia się deraryzacji (Udostępnimy).

Jesteśmy ciekawi, dlaczego na podstawie jednej interpelacji radnego Dariusza Lasockiego, Urząd Dzielnicy bez konsultacji z mieszkańcami lub Radą Osiedla Gocław podejmuje tak inwazyjne działania, nim skorzysta się że środków miękkich jak kampania społeczna dot. dokarmiania? Czy Urząd posiada zgodę na zabicie Karczownikow, będących pod ochroną, a które nie są dla człowieka żadnym zagrożeniem? Jakich środków zamierza użyć dzielnica do deratyzacji? Czy będą one bezpieczne dla karczownikow, mew, kaczek i innych ptaków?

Samorząd Gocławia nie otrzymał żadnej informacji o deratyzacji. Dlaczego mieszkańcy nie mają możliwości złożyć zdania odrębnego, i czemu tylko na podstawie interpelacji jednego radnego, Dzielnica podejmuje szereg ryzykownych działań?

Będziemy apelować o natychmiastowe wstrzymanie prac nad deratyzacją do czasu wyjaśnienia wątpliwości.” – pisze Rada Osiedla Gocław.

Większość mieszkańców popiera radę:

„Duże brawa dla rady osiedla! Pomysł z deratyzacją jest (skoro bez inwektyw) nieprzemyślany i podjęty na fali jakiegoś newsa medialnego z innej dzielnicy. Kiedyś Chińczycy uznali, że mają plagę wróbli i że to szkodniki. Wybyli niemal wróble do końca. Co się okazało? Że wróble zjadały szarańczę, w związku z czym plony rolników „trafił szlag”, nadszedł głod i musieli importować wróble m.in. z Polski. Zastanówmy się – te Karczowniki są tutaj odkąd pamiętam (a pamiętam lata 90te). I poza kilkoma wystraszonymi niewiastami, nie stwierdzam, żeby ich obecność niosła ze sobą realne konsekwencje – czy dla środowiska, czy dla człowieka” – pisze jeden z mieszkańców osiedla.

„Brak selekcji naturalnej robi swoje. Widzę tępych ludków dokarmiających kaczki w pełni sezonu letniego jest zachowaniem niepoprawnym /miało być grzecznie, bo mam na końcu języka nieco inne określenie/ . Należy wprowadzić po prostu mandaty za takie zachowanie, bo jest to zachowanie sprzeczne z dobrem zwierząt . One same dadzą sobie radę . ZIma jest odpowiednia na dokarmianie, o ile jest wysoki śnieg i duży mróz. Nad kanałkiem widziałem w ubiegłym miesiącu „babcię” wywalającą 4 worki chleba w folii. Na zwróconą uwagę zareagowała agresją słowną. Ale jak zebrałem ten chlebek i zaniosłem do śmietnika, to dopiero się zaczęło.nie przytoczę słów tej pani, bo miało być grzecznie” – dodaje Pan Andrzej.

 

 

 

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl