Amstaff znalazł się w śmiertelnej pułapce. Uratowali go funkcjonariusze
Gorąca sierpniowa niedziela, samo południe. Termometry w cieniu pokazują 27 stopni. Strażnicy miejscy z Ekopatrolu otrzymują informację, że w jednym z samochodów zaparkowanych przy ul. Bohaterów Warszawy znajduje się pies. Zdaniem zgłaszającego zwierzę jest tam od godziny… 22.00 dnia poprzedniego.

Funkcjonariusze natychmiast udają się pod wskazany adres – zgłoszenie potwierdza się. Na tylnym siedzeniu srebrnego volvo leży amstaff. Ciężko oddycha. Szyby samochodu są uchylone na szerokość zaledwie 1 centymetra. W nagrzanym aucie, w którym jest prawdopodobnie kilkadziesiąt stopni, nie ma miski z wodą. W związku z bezpośrednim zagrożeniem życia psa strażnicy podejmują decyzję, aby poprosić o pomoc w uwolnieniu zwierzęcia ze śmiertelnej pułapki patrol policji, który interweniuje nieopodal. Po chwili pies jest już poza autem. Strażnicy umieszczają go w klimatyzowanej części radiowozu służącego do przewozu zwierząt, dają świeżą wodę. Na szczęście stan zwierzęcia jest na tyle dobry, że może być przetransportowane do schroniska na Paluchu, gdzie otrzymuje niezbędną pomoc weterynaryjną. Pomimo braku tablic rejestracyjnych funkcjonariusze ustalają dane i adres właściciela samochodu, ale nie zastają nikogo w mieszkaniu. Następnie udają się na komendę policji w celu złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.