Uważaj na „Miód turecki na potencję”. GIS wydał ostrzeżenie
Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące produktu „Themra Bitkisel Karisimli Macun” znanego jako „miód turecki na potencję”. W wyniku przeprowadzonych badań w ramach działań urzędowych Państwowej Inspekcji Sanitarnej w próbce produktu odkryto obecność syldenafilu – substancji farmakologicznie czynnej, której nie zadeklarowano na etykiecie produktu.
Syldenafil jest składnikiem leków stosowanych w leczeniu zaburzeń erekcji i nie powinien być obecny w produktach żywnościowych ze względu na potencjalne działanie medyczne oraz ryzyko interakcji z innymi lekami, w szczególności z inhibitorami fosfodiesterazy typu 5 lub preparatami uwalniającymi tlenek azotu. Spożycie „miodu tureckiego na potencję” może zatem stanowić zagrożenie dla zdrowia, a nieznana pochodzenie, czystość oraz dawka syldenafilu w produkcie dodatkowo podnoszą poziom ryzyka.
Ponadto, w europejskim Systemie Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach odnotowano wcześniej zgłoszenia dotyczące produktów tego samego producenta, co sugeruje możliwość występowania podobnych problemów w innych partiach tego produktu.
Produkt w kwestii to „Themra Bitkisel Karisimli Macun” w opakowaniu 240g, z numerem partii 20211218 i datą minimalnej trwałości do 17.12.2024. Producentem jest firma Veysi Topuz z Turcji.
W odpowiedzi na wykryte nieprawidłowości, polski dystrybutor produktu zobowiązał się do wycofania go z obrotu i poinformowania odbiorców. Państwowa Inspekcja Sanitarna prowadzi postępowanie mające na celu wyjaśnienie okoliczności sprawy.
GIS zaleca konsumentom, by nie spożywali produktu z partii wskazanej w ostrzeżeniu, a także traktowali inne partie produktu jako potencjalnie niebezpieczne i zafałszowane.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
