Ludzie szturmują urzędy. Mają termosy i kanapki. Stoją w gigantycznych kolejkach

Od początku stycznia w całej Polsce obserwujemy niezwykłe zjawisko społeczne, które zaskoczyło nawet doświadczonych urzędników. Placówki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych mierzą się z nieoczekiwanym napływem tysięcy Polaków, którzy chcą jak najszybciej złożyć dokumenty związane z nowym świadczeniem socjalnym. „Niektórzy przychodzą nawet z termosem i kanapkami, żeby sobie w ZUS-ie trochę posiedzieć i bywa, że są tą sytuacją zdenerwowani” – mówi Iwona Kowalska-Matis, rzeczniczka ZUS-u w województwie dolnośląskim w rozmowie z redakcją Tok.fm.

Fot. Warszawa w Pigułce

Skala zainteresowania przerosła wszelkie oczekiwania – w ciągu zaledwie kilku pierwszych dni stycznia do ZUS wpłynęło blisko 34 tysiące wniosków dotyczących tzw. Renty Wdowiej. Do połowy miesiąca liczba ta wzrosła do imponujących 134 tysięcy. Co szczególnie interesujące, zdecydowana większość osób, bo aż trzy czwarte wnioskodawców, zdecydowała się na osobiste złożenie dokumentów, mimo dostępności elektronicznej platformy PUE ZUS.

Sytuacja w dolnośląskich placówkach ZUS przybrała szczególny charakter. Niektórzy petenci, przygotowani na długie godziny oczekiwania, przychodzą wyposażeni w termosy z gorącymi napojami i własny prowiant. To świadczy o determinacji, z jaką podchodzą do załatwienia swojej sprawy, choć jak podkreślają przedstawiciele instytucji, jest ona zupełnie niepotrzebna.

Rzeczniczka dolnośląskiego ZUS-u zwraca uwagę na paradoks całej sytuacji – mimo że wnioskodawcy mają czas do końca lipca na dopełnienie formalności, już teraz tworzą się wielogodzinne kolejki. Co więcej, termin złożenia wniosku nie ma żadnego wpływu na moment rozpoczęcia wypłat, które i tak rozpoczną się dopiero w lipcu.

W województwie opolskim sytuacja wygląda podobnie. Tylko w pierwszym tygodniu stycznia tamtejszy oddział ZUS przyjął 325 wniosków, a w ciągu dwóch tygodni liczba ta wzrosła do prawie 3200. Urzędnicy podkreślają, że decyzje w sprawie przyznania świadczenia nie będą wydawane przed 1 lipca, niezależnie od tego, kiedy zostanie złożony wniosek.

Nowe świadczenie ma jednak swoje ściśle określone kryteria. Aby je otrzymać, konieczne jest spełnienie szeregu warunków związanych z wiekiem, stanem cywilnym oraz historią otrzymywania wcześniejszych świadczeń. Istotnym ograniczeniem jest również górny limit łącznej kwoty świadczeń, który nie może przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury.

Eksperci ZUS apelują o rozwagę i spokojne podejście do składania wniosków. Podkreślają, że pośpiech w tej sytuacji nie przyniesie żadnych korzyści, a może jedynie przysporzyć niepotrzebnego stresu i frustracji. Zamiast spędzać długie godziny w kolejkach w styczniu, warto rozważyć złożenie wniosku w późniejszym terminie, gdy natłok petentów będzie mniejszy.

Sytuacja ta pokazuje, jak wielkie znaczenie dla Polaków mają kwestie zabezpieczenia społecznego i jak duże emocje mogą wywoływać zmiany w systemie świadczeń socjalnych. Jednocześnie jest to lekcja dla instytucji publicznych, jak ważne jest odpowiednie komunikowanie zmian i zarządzanie oczekiwaniami obywateli.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl