Masowy paraliż bankowości w Polsce. Aplikacje „leżą”, a BLIK odmawia posłuszeństwa. Co się dzieje?
Poranek 29 stycznia 2026 roku przyniósł niemiłą niespodziankę milionom Polaków, którzy próbowali sprawdzić stan konta lub wykonać szybki przelew. Polski sektor bankowy zmaga się z gigantyczną awarią, która swoim zasięgiem objęła niemal wszystkie kluczowe instytucje finansowe w kraju. Klienci PKO BP, mBanku, ING, Santandera i wielu innych banków zgłaszają brak dostępu do aplikacji mobilnych i serwisów transakcyjnych. Choć gotówka w bankomatach jest dostępna, a terminale w sklepach działają, cyfrowe serce polskiej bankowości chwilowo przestało bić. Eksperci wskazują na rzadki, ale dotkliwy problem infrastrukturalny.

Fot. Warszawa w Pigułce
Czarny czwartek dla polskiej bankowości elektronicznej
Od wczesnych godzin porannych, a konkretnie od okolic godziny 6:00, media społecznościowe i serwisy monitorujące awarie w internecie zalewane są tysiącami zgłoszeń od zdenerwowanych użytkowników. Scenariusz w większości przypadków wygląda identycznie: po wpisaniu kodu PIN do aplikacji bankowej lub próbie logowania przez przeglądarkę, na ekranie pojawia się komunikat o błędzie połączenia, trwających pracach serwisowych lub po prostu „kręcące się kółko” ładowania, które do niczego nie prowadzi.
To, co wyróżnia dzisiejszą sytuację na tle typowych problemów technicznych, to jej skala i jednoczesność. Zazwyczaj, gdy słyszymy o awarii w banku, dotyczy ona jednego podmiotu, który akurat wdraża nową aktualizację systemu lub boryka się z wewnętrznym błędem serwerów. Tymczasem dzisiaj problemy dotknęły klientów niemal całego przekroju rynku. Na liście instytucji z problemami znajdują się giganci tacy jak PKO BP, Bank Pekao, Santander Bank Polska, mBank czy ING Bank Śląski, ale także mniejsze podmioty, w tym Alior Bank, BNP Paribas, Bank Millennium oraz Bank Pocztowy.
Tak szeroki zasięg awarii natychmiast wzbudził podejrzenia ekspertów od cyberbezpieczeństwa i infrastruktury sieciowej. Gdy „leży” jeden bank, winny jest bank. Gdy problemy mają wszyscy naraz, przyczyny należy szukać poziom wyżej – u dostawców kluczowych usług technologicznych, którzy stanowią krwiobieg współczesnego internetu.
Trop prowadzi do operatorów ruchu sieciowego
Analiza sytuacji wykluczyła wstępnie awarię największych dostawców chmury obliczeniowej, takich jak Amazon Web Services, Microsoft Azure czy Google Cloud. Ich systemy raportują stabilne działanie. Uwaga specjalistów IT skupiła się na firmach zajmujących się dostarczaniem treści (CDN) oraz ochroną przed atakami sieciowymi. Są to podmioty, które działają „w tle” – pośredniczą w ruchu między smartfonem klienta a serwerem banku, przyspieszając ładowanie danych i filtrując szkodliwy ruch.
Wiele wskazuje na to, że źródłem problemów mogą być niestabilności w infrastrukturze firmy Cloudflare lub podobnego operatora globalnego. Na stronach statusowych tej firmy odnotowano błędy wpływające na wydajność niektórych modułów sieciowych. To tłumaczyłoby, dlaczego awaria ma charakter „wybiórczy, ale masowy” – dotyka wielu różnych firm, które korzystają z tych samych zabezpieczeń sieciowych. Teoria ta znajduje potwierdzenie w fakcie, że problemy nie ograniczyły się tylko do banków.
Równolegle z paraliżem bankowości, użytkownicy w Polsce zaczęli zgłaszać trudności z dostępem do najpopularniejszej platformy zakupowej Allegro, operatora komórkowego Play czy systemu płatności biletowych SkyCash. Taka koincydencja czasowa w zasadzie wyklucza przypadek i wskazuje na „wąskie gardło” w infrastrukturze przesyłu danych w polskim (i nie tylko) internecie.
Karty płatnicze ratują sytuację, BLIK w odwrocie
W całym tym technologicznym chaosie jest jedna, niezwykle istotna dobra wiadomość dla konsumentów. Awaria uderzyła w tzw. frontend, czyli warstwę, którą widzimy na ekranach telefonów i komputerów, ale nie sparaliżowała całkowicie systemów centralnych banków (tzw. core banking). Oznacza to, że fizyczne karty płatnicze działają bez zarzutu.
Jeśli stoisz w kolejce do kasy w supermarkecie i masz przy sobie plastikową kartę (lub zegarek/telefon z wcześniej dodaną kartą do cyfrowego portfela Google/Apple Pay, który działa w trybie offline), bez problemu zapłacisz za zakupy. Również bankomaty wypłacają gotówkę poprawnie, co pozwala na zachowanie płynności finansowej w codziennych sprawunkach.
Znacznie gorzej wygląda sytuacja entuzjastów polskiego systemu płatności BLIK. Ponieważ wymaga on wygenerowania sześciocyfrowego kodu w aplikacji mobilnej – a te nie działają – realizacja płatności tą metodą jest w wielu przypadkach niemożliwa. Dotyczy to zarówno zakupów w sklepach stacjonarnych, jak i wypłat z bankomatów bez użycia karty. Również płatności w sklepach internetowych (e-commerce), które w Polsce w dużej mierze opierają się na szybkich przelewach (pay-by-link) i BLIK-u, są obecnie mocno utrudnione lub wręcz niemożliwe do sfinalizowania.
Informatycy walczą z czasem
Sytuacja jest dynamiczna, a komunikaty płynące z biur prasowych banków są oszczędne, choć spójne. Wszystkie instytucje potwierdzają występowanie utrudnień i zapewniają, że ich zespoły techniczne pracują w trybie najwyższej mobilizacji nad przywróceniem pełnej funkcjonalności systemów. Nikt jednak nie decyduje się na podanie konkretnej godziny usunięcia usterki, co jest zrozumiałe w przypadku awarii zależnej od zewnętrznych dostawców infrastruktury.
Warto podkreślić, że środki zgromadzone na kontach są całkowicie bezpieczne. Awaria „interfejsu” nie oznacza zagrożenia dla depozytów. Bazy danych banków są nienaruszone, a problem leży wyłącznie w „drzwiach wejściowych”, które dla klientów cyfrowych zostały chwilowo zablokowane. Jest to test cierpliwości dla społeczeństwa, które w ostatnich latach niemal całkowicie przeniosło swoje finanse do świata wirtualnego, rezygnując z gotówki.
Co to oznacza dla Ciebie?
Obecna awaria może pokrzyżować Twoje plany, ale panika jest najgorszym doradcą. Oto co powinieneś zrobić, by zminimalizować skutki problemów technicznych:
- Zabierz ze sobą plastikową kartę: Jeśli wybierasz się na zakupy lub na stację benzynową, nie polegaj dziś wyłącznie na telefonie i BLIK-u. Fizyczna karta płatnicza to obecnie najpewniejsza metoda płatności, która działa niezależnie od awarii aplikacji.
- Nie odinstalowuj aplikacji bankowej: Wielu użytkowników, widząc błąd logowania, odruchowo usuwa aplikację i instaluje ją ponownie, myśląc, że to wina ich telefonu. To błąd. Ponowna instalacja nie pomoże, a jedynie sprawi, że gdy systemy ruszą, będziesz musiał przechodzić żmudny proces parowania urządzenia i aktywacji, co może dodatkowo obciążyć serwery banku.
- Wstrzymaj się z ważnymi przelewami: Jeśli nie musisz wykonać przelewu natychmiast, poczekaj kilka godzin. Próby „siłowego” zalogowania się co 5 minut tylko generują dodatkowy ruch sieciowy, który utrudnia informatykom naprawę usterki.
- Nie dzwoń na infolinię bez potrzeby: Linie telefoniczne banków są obecnie całkowicie zablokowane przez tysiące dzwoniących klientów. Konsultanci nie mają magicznego przycisku, który naprawi awarię, a Ty stracisz tylko czas na „wiszeniu” na słuchawce. Śledź komunikaty w mediach społecznościowych swojego banku.
- Uważaj na oszustów (phishing): Przestępcy często wykorzystują takie zamieszanie. Mogą rozsyłać fałszywe SMS-y lub maile z informacją typu: „Aby odblokować dostęp do konta po awarii, kliknij w link”. Ignoruj takie wiadomości. Banki same przywrócą dostęp, nie wymagając od Ciebie podawania haseł w linkach.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.