GUS odpalił bombę, a na konta wpłynie nawet 1000 zł więcej

Poniedziałkowy poranek, 9 lutego 2026 roku, przyniósł wiadomość, na którą czekało blisko pół miliona pracowników polskiej ochrony zdrowia. Główny Urząd Statystyczny odkrył karty w sprawie wynagrodzeń w gospodarce narodowej. Dane te są kluczem, który automatycznie otwiera sejf z pieniędzmi na podwyżki. Już od 1 lipca lekarze, pielęgniarki, ratownicy i personel niemedyczny zobaczą na swoich umowach kwoty wyższe o niemal 9 procent. Dla najlepiej wykształconych oznacza to ponad tysiąc złotych podwyżki zasadniczej. Radość miesza się jednak z niepokojem, bo resort zdrowia szykuje hamulec ręczny na kolejne lata.

Fot. Warszawa w Pigułce

Automat zadziałał. Rekordowy wzrost płac w Polsce napędza pensje w szpitalach

Mechanizm ustalania płac w publicznej ochronie zdrowia jest sztywny i – co do zasady – korzystny dla pracowników w czasach dobrej koniunktury. Ustawa wiąże bowiem minimalne wynagrodzenia w szpitalach i przychodniach z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej za rok poprzedni.

Komunikat GUS z 9 lutego nie pozostawia złudzeń: Polacy zarabiają coraz więcej. Przeciętna pensja w 2025 roku wyniosła aż 8 903,56 zł brutto. To skok o 8,82 proc. w porównaniu do roku 2024. Zgodnie z obowiązującym prawem, dokładnie o taki sam wskaźnik muszą wzrosnąć minimalne stawki zasadnicze w podmiotach leczniczych. Dyrektorzy szpitali nie mają tu pola do negocjacji – muszą znaleźć środki na podwyżki, które wejdą w życie z mocą ustawy od 1 lipca 2026 roku.

Tabela korzyści. Kto zyska najwięcej?

System dzieli pracowników na grupy w zależności od wykształcenia i posiadanych specjalizacji. Im wyższe kwalifikacje wymagane na danym stanowisku, tym wyższy współczynnik pracy, przez który mnoży się kwotę bazową (czyli wspomniane 8 903,56 zł). Dzięki temu możemy już dziś, co do grosza, wyliczyć nowe stawki.

Oto jak zmienią się paski z wypłatami od lipca (kwoty brutto wynagrodzenia zasadniczego):

Grupa lekarska – elita finansowa

  • Lekarz ze specjalizacją (II stopień): To tutaj nastąpi największy skok kwotowy. Pensja wzrośnie o 1 046,67 zł, osiągając pułap 12 910,16 zł.
  • Lekarz bez specjalizacji (np. w trakcie rezydentury): Zyska 858,99 zł, co da łącznie 10 595,24 zł podstawy.
  • Lekarz stażysta: Może liczyć na podwyżkę rzędu 685,75 zł, a jego wynagrodzenie wyniesie 8 458,38 zł.

Pielęgniarki, położne i ratownicy – premia za magisterium

  • Magister pielęgniarstwa/położnictwa ze specjalizacją: Ta grupa zyska aż 931,17 zł. Nowa podstawa to 11 485,59 zł.
  • Pielęgniarka/położna ze specjalizacją (średnie wykształcenie) lub magister bez specjalizacji: Wzrost o 736,28 zł do kwoty 9 081,63 zł.
  • Pielęgniarka/położna/ratownik (licencjat/średnie): Podwyżka o 678,53 zł, co daje pensję 8 369,35 zł.

Personel niemedyczny i pomocniczy

  • Opiekun medyczny, sanitariusz: Wzrost o 620,78 zł do poziomu 7 657,06 zł.
  • Pracownik administracyjny/gospodarczy (wykształcenie wyższe): Zyska 721,84 zł (nowa stawka: 8 903,56 zł).
  • Pracownik administracyjny/gospodarczy (wykształcenie średnie): Wzrost o 563,04 zł do kwoty 6 944,78 zł.

Pamiętajmy, że mówimy tu wyłącznie o wynagrodzeniu zasadniczym. Od tej kwoty naliczane są wszystkie pochodne: dodatek stażowy, dodatki za pracę w nocy (65 proc.) i święta (45 proc.) oraz dyżury medyczne. Realny wzrost zarobków „na rękę” będzie więc jeszcze wyższy.

Resort mówi „stop”. Czy to ostatnia taka podwyżka?

Gigantyczne koszty automatycznej waloryzacji spędzają sen z powiek urzędnikom Ministerstwa Zdrowia i dyrektorom zadłużonych szpitali. W kuluarach mówi się głośno, że system jest niewydolny finansowo. Resort Zdrowia położył na stole propozycję zmian, która ma wejść w życie od 2027 roku.

Plan zakłada zmianę mechanizmu waloryzacji. Zamiast opierać się na dynamicznie rosnącym przeciętnym wynagrodzeniu z roku poprzedniego, rząd chciałby powiązać pensje z innym, wolniej rosnącym wskaźnikiem lub przesunąć termin podwyżek na styczeń, ale na gorszych warunkach finansowych. Cel jest prosty: zamrożenie lub spłaszczenie dynamiki wzrostu płac w budżetówce medycznej.

Związki zawodowe na wojennej ścieżce. „Będzie protest”

Reakcja środowiska medycznego była natychmiastowa i ostra. Maria Ochman z „Solidarności” ochrony zdrowia ostrzega, że obecna ustawa była gwarantem spokoju społecznego. Próba majstrowania przy algorytmie w celu oszczędności zostanie odebrana jako złamanie umowy społecznej.

Związkowcy zapowiadają, że nie oddadzą ani złotówki. Jeśli rząd 18 lutego (na to datowane jest kluczowe spotkanie zespołu trójstronnego) podtrzyma chęć „zamrożenia” waloryzacji, jesień 2026 roku może upłynąć pod znakiem masowych protestów, a nawet strajków w szpitalach. Medycy argumentują, że ich praca jest warta tyle, ile rynek wycenia, a inflacja dotyka ich tak samo, jak każdego innego obywatela.


Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli pracujesz w podmiocie leczniczym (szpitalu, przychodni POZ), który ma kontrakt z NFZ, 1 lipca 2026 roku musisz otrzymać aneks do umowy o pracę. Twoja pensja zasadnicza nie może być niższa niż kwoty podane powyżej. Jeśli pracodawca nie wręczy Ci aneksu lub zaproponuje niższą stawkę, popełnia wykroczenie przeciwko prawom pracownika. W takiej sytuacji należy zgłosić sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy. Pamiętaj też, że wzrost podstawy automatycznie podnosi stawkę godzinową za dyżury i nadgodziny.

Podstawa prawna

1. Ustawa z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 2139):

 

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl