Odśnieżanie auta w zimie. Wymóg prawny czy mit? Kierowcy powinni o tym wiedzieć
Zima co roku obnaża ten sam problem na polskich drogach – nieodśnieżone samochody, które stwarzają realne zagrożenie dla kierowców i pieszych. Wielu zmotoryzowanych wciąż zapomina, że usunięcie śniegu i lodu z auta to nie kwestia dobrej woli, lecz obowiązek wynikający wprost z przepisów. Za jego lekceważenie grożą nie tylko mandaty sięgające kilku tysięcy złotych, ale przede wszystkim ryzyko niebezpiecznych zdarzeń na drodze.

Fot. Pixabay
Nieodśnieżone auto to realne zagrożenie. Kierowcy wciąż o tym zapominają
Każdej zimy policja i służby drogowe obserwują ten sam problem – na drogach pojawiają się samochody pokryte śniegiem i lodem. Warstwa śniegu na dachu, oblodzone szyby czy zasypane reflektory to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Jazda nieodśnieżonym pojazdem może prowadzić do groźnych sytuacji, a konsekwencje ponosi nie tylko kierowca, ale także inni uczestnicy ruchu.
Śnieg i lód zalegające na aucie znacząco ograniczają widoczność. Zasypane szyby i lusterka utrudniają obserwację drogi, a bryły lodu spadające z dachu podczas jazdy mogą uszkodzić inne pojazdy lub zmusić kierowców do gwałtownych manewrów. Szczególnie niebezpieczne jest liczenie na to, że śnieg „sam spadnie” podczas jazdy — zanim to nastąpi, pojazd pozostaje źle widoczny i stwarza zagrożenie.
Obowiązek kierowcy jest jednoznaczny
Przepisy jasno wskazują, że pojazd dopuszczony do ruchu musi być przygotowany w sposób zapewniający bezpieczeństwo. Oznacza to konieczność dokładnego odśnieżenia całego samochodu przed ruszeniem w drogę. Dotyczy to nie tylko szyb, ale również dachu, maski, bagażnika, reflektorów oraz tablic rejestracyjnych.
Nie mniej istotny jest obowiązek usunięcia lodu i szronu. Nawet jeśli auto nie jest zasypane śniegiem, zamarznięte szyby i lusterka również uniemożliwiają bezpieczną jazdę. Kierowca ma obowiązek zapewnić sobie pełne pole widzenia jeszcze przed rozpoczęciem jazdy.
Warto pamiętać, że odśnieżanie pojazdu przy włączonym silniku także może skutkować mandatem. Przepisy traktują takie zachowanie jako wykroczenie związane z nieuzasadnioną emisją spalin.
Mandat nawet do 3 tysięcy złotych
Zgodnie z aktualnym taryfikatorem, nieodśnieżenie pojazdu lub przygotowanie go do jazdy w sposób zagrażający bezpieczeństwu może skutkować mandatem sięgającym nawet 3 tys. zł. Kara może zostać nałożona m.in. za ograniczenie widoczności, nieczytelne tablice rejestracyjne czy stwarzanie zagrożenia dla innych uczestników ruchu.
Policja podkreśla jednak, że celem przepisów nie jest karanie dla samej kary. Kluczowe znaczenie ma bezpieczeństwo. Kierowca, który wyjeżdża na drogę nieodśnieżonym autem, wysyła jasny sygnał, że lekceważy zdrowie i życie innych.
Bezpieczeństwo ważniejsze niż pośpiech
Odśnieżenie samochodu zajmuje kilka minut, a może zapobiec wypadkowi, uszkodzeniu mienia lub poważnym konsekwencjom prawnym. Zimą każdy kierowca ma obowiązek nie tylko dbać o siebie, ale również o innych użytkowników dróg. To element podstawowej odpowiedzialności, bez której nie ma mowy o bezpiecznym ruchu drogowym.
Artykuł został przygotowany na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz rzetelnych źródeł branżowych. Akty prawne omawiane w tekście:
- Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym
(Dz.U. 2024 poz. 1251, z późn. zm.)
– art. 66 ust. 1 (obowiązek utrzymania pojazdu w stanie niezagrażającym bezpieczeństwu oraz zapewniającym dostateczne pole widzenia) - Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatu karnego
(aktualny taryfikator mandatów) - Kodeks wykroczeń
(Dz.U. 2023 poz. 2119, z późn. zm.)
– art. 97 (naruszenie przepisów o bezpieczeństwie lub porządku w ruchu drogowym

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.