Emerytalna burza stulecia. Seniorzy idą na wojnę z ZUS. „Oddajcie nam pieniądze, które nam się należą”

Wydawało się, że system emerytalny w Polsce to temat zamknięty, a waloryzacja co roku łagodzi nastroje społeczne. Nic bardziej mylnego. W 2026 roku wybuchł jeden z największych sporów na linii emeryci – państwo od dekad. Tysiące seniorów, uzbrojonych w wyroki sądów i kalkulatory, domaga się wyrównania świadczeń, które ich zdaniem były przez lata systemowo zaniżane. Sprawa dotyczy konkretnych roczników i przepisów, które w świetle najnowszych interpretacji prawnych budzą uzasadnione wątpliwości. Czy ZUS będzie musiał wypłacić miliardowe odszkodowania?

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

O co toczy się gra? Emerytury groszowe czy godne życie?

Problem, który właśnie eskaluje, nie dotyczy kosmetycznych poprawek, ale fundamentalnych zasad naliczania kapitału początkowego i wskaźników waloryzacji dla osób, które przechodziły na emeryturę w specyficznych okresach transformacji ustrojowej oraz w latach wprowadzania reformy emerytalnej. Seniorzy podnoszą argument, że państwo, zmieniając reguły gry w trakcie jej trwania, pozbawiło ich części wypracowanych środków.

Główną osią sporu jest sposób przeliczania tak zwanych „czerwcowych emerytur” (choć problem jest szerszy) oraz zaliczania okresów nieskładkowych przy ustalaniu kapitału początkowego. Wiele osób odkrywa teraz, po latach pobierania świadczenia, że gdyby zastosowano wobec nich przepisy obowiązujące inne grupy zawodowe lub roczniki, ich miesięczny przelew z ZUS byłby wyższy o 300, 500, a w skrajnych przypadkach nawet 1000 złotych. W skali życia na emeryturze mówimy o kwotach rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych niedopłaty.

Pozwy zbiorowe i kancelarie prawne w natarciu

Do niedawna walka z ZUS była starciem Dawida z Goliatem. Pojedynczy emeryt, gubiący się w gąszczu przepisów, rzadko wygrywał. W 2026 roku sytuacja uległa zmianie. Powstały oddolne stowarzyszenia seniorów, które wynajmują profesjonalne kancelarie prawne do analizy decyzji emerytalnych sprzed lat. Prawnicy coraz częściej znajdują błędy w wyliczeniach lub podstawy do podważenia konstytucyjności niektórych zapisów ustawy emerytalnej.

Internetowe fora i grupy dyskusyjne dla seniorów wrzą. Ludzie wymieniają się wzorami pism, instrukcjami jak złożyć wniosek o ponowne przeliczenie emerytury i dzielą się historiami sukcesu. Każdy wygrany proces sądowy, nakazujący ZUS-owi wypłatę wyrównania wraz z odsetkami, działa jak iskra zapalna dla kolejnych tysięcy osób, które czują się pokrzywdzone przez system.

Co na to ZUS? „Działamy zgodnie z prawem”

Zakład Ubezpieczeń Społecznych stoi na stanowisku, że wszelkie wyliczenia były i są dokonywane na podstawie obowiązujących w danym momencie przepisów prawa. Urzędnicy podkreślają, że nie mają swobody w interpretacji ustaw uchwalanych przez Sejm. ZUS realizuje to, co zostało zapisane w prawie, a ewentualne zmiany w wysokości świadczeń mogą nastąpić tylko w dwóch przypadkach: zmiany ustawy przez parlament lub prawomocnego wyroku sądu w indywidualnej sprawie.

Rzecznicy Zakładu apelują o ostrożność i nieuleganie emocjom. Ostrzegają przed firmami, które obiecują „cudowne podwyższenie emerytury” za wysoką opłatą wstępną, nie dając żadnych gwarancji sukcesu. ZUS przypomina, że wniosek o przeliczenie emerytury można złożyć bezpłatnie w każdej placówce, a doradcy emerytalni są dostępni dla każdego klienta.

Budżet państwa trzeszczy w szwach

Ewentualna przegrana państwa w tym sporze miałaby katastrofalne skutki dla finansów publicznych. Szacuje się, że masowe wyrównania i podwyżki świadczeń dla roszczeniowych grup mogłyby kosztować budżet państwa miliardy złotych rocznie. W sytuacji, gdy system emerytalny i tak jest deficytowy i wymaga dopłat z podatków, znalezienie dodatkowych środków graniczyłoby z cudem.

Rząd stoi przed dylematem: z jednej strony presja społeczna rośnie (a seniorzy to zdyscyplinowana grupa wyborcza), z drugiej – odpowiedzialność za stabilność finansów publicznych nakazuje wstrzemięźliwość. Eksperci sugerują, że rozwiązaniem mogłaby być systemowa ustawa naprawcza, która zamykałaby spory poprzez jednorazowe rekompensaty lub waloryzację kwotową, jednak na razie brak politycznej woli do otwierania „puszki Pandory”.

Czy masz szansę na wyższą emeryturę?

Spór o wypłaty to nie tylko wielka polityka, to konkretne pieniądze w Twoim portfelu. Jeśli masz wątpliwości co do wysokości swojego świadczenia, warto podjąć działanie, zamiast czekać na rozwój wypadków.

Kroki, które możesz podjąć już dziś:

Złóż wniosek o ponowne przeliczenie: Jeśli po przejściu na emeryturę pracowałeś lub odnalazłeś nowe dokumenty płacowe, masz prawo do przeliczenia świadczenia.

Sprawdź kapitał początkowy: Wiele osób ma zaniżony kapitał początkowy z powodu braku dokumentacji z lat 80. i 90. Warto przeszukać domowe archiwa w poszukiwaniu starych świadectw pracy czy legitymacji ubezpieczeniowych.

Śledź wyroki sądów: Jeśli Trybunał Konstytucyjny lub Sąd Najwyższy wyda korzystny wyrok w sprawie podobnej do Twojej, otwiera to drogę do wznowienia postępowania przed ZUS. Termin na złożenie wniosku jest wtedy ograniczony, więc refleks ma znaczenie.


Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli jesteś emerytem, nie traktuj decyzji ZUS jako prawdy objawionej na zawsze. Przepisy się zmieniają, pojawiają się nowe interpretacje wyroków. Warto raz na jakiś czas (np. co rok) umówić się na wizytę w ZUS i zapytać doradcę, czy w Twojej sprawie pojawiły się nowe możliwości przeliczenia. Czasem dostarczenie jednego zapomnianego „papierka” z archiwum zakładu pracy może podnieść emeryturę o kilkaset złotych miesięcznie.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl