Zarządca wejdzie z policją, a oporny lokator zapłaci 5000 zł. Rząd szykuje bat na sąsiadów

Zasada „mój dom to moja twierdza” wkrótce może przestać obowiązywać, jeśli w grę będzie wchodzić bezpieczeństwo całego bloku. Resort rozwoju i technologii pracuje nad przepisami, które dadzą spółdzielniom i wspólnotom potężny oręż w walce z lokatorami uniemożliwiającymi przeprowadzenie obowiązkowych przeglądów technicznych. Nowelizacja ustawy przewiduje nie tylko wysokie grzywny dla opornych właścicieli, ale także możliwość siłowego wejścia do lokalu w asyście policji. Zmiany te, datowane na luty 2026 roku, mają być odpowiedzią na plagę „zbieraczy” i osób ignorujących zagrożenia gazowe.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Bezpieczeństwo ponad prywatność. Koniec bezsilności zarządców

Mieszkanie w bloku to system naczyń połączonych. Rozszczelniona instalacja gazowa u sąsiada z parteru zagraża mieszkańcom ostatniego piętra, a zbierane latami śmieci za ścianą mogą stać się źródłem pożaru lub plagi insektów dla całej klatki schodowej. Do tej pory polskie prawo w dużej mierze wiązało ręce zarządcom nieruchomości. Administratorzy często odbijali się od zamkniętych drzwi, nie mogąc wyegzekwować dostępu do pionów wodno-kanalizacyjnych czy przewodów wentylacyjnych.

Nowy projekt nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów ma radykalnie zmienić ten stan rzeczy. Ustawodawca zauważył, że prawo własności nie może być absolutne w sytuacji, gdy zagraża życiu lub zdrowiu innych ludzi. Proponowane przepisy wprowadzają jasny obowiązek udostępnienia lokalu na żądanie zarządu wspólnoty lub spółdzielni. Nie chodzi tu jednak o wizyty kurtuazyjne, ale o konkretne czynności: okresowe kontrole instalacji, usuwanie awarii oraz interwencje w przypadkach zagrożenia sanitarnego lub pożarowego.

Policja wyważy drzwi, gdy zagrożenie będzie realne

Największe emocje budzi zapis dotyczący procedury wejścia do mieszkania wbrew woli właściciela lub pod jego nieobecność. Dotychczasowe przepisy były w tej kwestii nieprecyzyjne i często paraliżowały działania służb do momentu wystąpienia tragedii. Nowelizacja z 2026 roku stawia sprawę jasno.

W sytuacjach awaryjnych, a także wtedy, gdy sposób użytkowania lokalu stwarza bezpośrednie zagrożenie dla konstrukcji budynku (np. nielegalne przeróbki ścian nośnych, wybuch gazu) lub bezpieczeństwa sanitarnego (skrajne zaniedbanie, gromadzenie odpadów), zarządca będzie miał prawo wejść do środka. Warunkiem koniecznym dla takiej interwencji będzie obecność funkcjonariuszy policji lub straży pożarnej. Służby te mają gwarantować, że naruszenie miru domowego odbywa się zgodnie z prawem i jest uzasadnione wyższą koniecznością.

To rozwiązanie ma być skutecznym narzędziem w walce z tzw. syllogomanią, czyli patologicznym zbieractwem. Do tej pory sąsiedzi „zbieraczy” byli często bezradni, żyjąc latami w smrodzie i zagrożeniu pożarowym, podczas gdy urzędy przerzucały się odpowiedzialnością. Nowe prawo ma umożliwić szybką ścieżkę interwencyjną, zanim dojdzie do nieszczęścia.

5000 złotych kary za uporczywe unikanie przeglądów

Ustawodawca przewidział również bat finansowy na tych, którzy po prostu lekceważą terminy przeglądów okresowych. Każdy właściciel mieszkania ma obowiązek raz w roku udostępnić lokal do kontroli szczelności instalacji gazowej oraz drożności wentylacji. W praktyce wielu Polaków ignoruje ogłoszenia na klatkach schodowych, nie otwierając drzwi kominiarzom czy gazownikom.

Projektowane zmiany wprowadzają mechanizm dyscyplinujący. Jeśli właściciel będzie uporczywie uchylał się od obowiązku udostępnienia lokalu, sprawa trafi do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego (PINB). Na wniosek zarządcy budynku, inspektorzy będą mogli nałożyć na opornego lokatora karę grzywny. Jej wysokość, w zależności od skali problemu i postawy właściciela, może wynieść od symbolicznych 20 złotych aż do dotkliwych 5000 złotych.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl