Zmarły bliski zostawił Ci fortunę w ZUS, a Ty o tym nie wiesz. Średnio 29 tys. zł przepada przez niewiedzę

Śmierć bliskiej osoby to zawsze traumatyczne przeżycie, połączone z koniecznością dopełnienia wielu smutnych formalności. W gąszczu spraw urzędowych łatwo przeoczyć fakt, że w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych mogą czekać na rodzinę zmarłego pieniądze. I to nie byle jakie. Według najnowszych danych, średnia kwota zgromadzona na subkontach osób ubezpieczonych, która podlega dziedziczeniu, wynosi już blisko 29 tysięcy złotych. Niestety, miliardy złotych leżą na państwowych kontach, ponieważ spadkobiercy po prostu nie wiedzą, że mają prawo po nie sięgnąć. Sprawdź, jak nie oddać tych pieniędzy państwu.

Fot. Warszawa w Pigułce

To nie jest „zwykła” emerytura. Czym jest subkonto?

W powszechnej świadomości Polaków utarło się przekonanie, że składki emerytalne przepadają w momencie śmierci ubezpieczonego. Jest to prawdą tylko w odniesieniu do I filaru, czyli głównego konta w ZUS. Jednak system emerytalny jest bardziej skomplikowany. Istnieje w nim tak zwane subkonto (część II filaru), na które trafia część naszej składki emerytalnej. To właśnie te środki, a także pieniądze przekazane tam z Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE), są naszą prywatną własnością i podlegają dziedziczeniu na zasadach zbliżonych do środków zgromadzonych na lokacie bankowej.

Subkonto posiadają wszystkie osoby, które urodziły się po 1968 roku, a także ci urodzeni wcześniej, którzy należeli do OFE. W praktyce oznacza to, że niemal każda osoba aktywna zawodowo w ostatnich dwóch dekadach zgromadziła tam pewien kapitał. Jeśli śmierć nastąpiła przed przejściem na emeryturę lub krótko po tym fakcie (w przypadku emerytury docelowej), pieniądze te nie znikają. Czekają na uprawnionych, ale ZUS rzadko kiedy sam wychodzi z inicjatywą ich wypłaty.

Kto jest pierwszy w kolejce do pieniędzy?

Kolejność dziedziczenia środków z ZUS różni się nieco od standardowego dziedziczenia majątku (np. mieszkania czy samochodu). Pieniądze z subkonta nie wchodzą automatycznie do masy spadkowej, jeśli zmarły zadbał o formalności za życia.

Hierarchia wypłat wygląda następująco:

Osoby uposażone: To najważniejsza grupa. Każdy ubezpieczony mógł za życia wskazać w ZUS lub w OFE konkretne osoby, które mają otrzymać środki po jego śmierci. Mogą to być członkowie rodziny, ale też osoby niespokrewnione (np. partner życiowy w związku nieformalnym). Jeśli takie wskazanie istnieje, omija się proces sądowy o stwierdzenie nabycia spadku.

Współmałżonek: Jeśli zmarły pozostawał w związku małżeńskim i istniała wspólność majątkowa, połowa środków zgromadzonych na subkoncie w trakcie trwania małżeństwa należy się wdowie lub wdowcowi. Pieniądze te nie są wypłacane w gotówce, lecz transferowane na subkonto żyjącego małżonka, powiększając jego przyszłą emeryturę.

Spadkobiercy ustawowi: Dopiero w sytuacji, gdy zmarły nie wskazał żadnych osób uposażonych, środki wchodzą do ogólnej masy spadkowej i są dzielone zgodnie z kodeksem cywilnym lub testamentem.

Procedura: Gdzie złożyć wniosek? To zależy

Aby odzyskać pieniądze, trzeba wiedzieć, do których drzwi zapukać. Procedura różni się w zależności od tego, czy zmarły był członkiem Otwartego Funduszu Emerytalnego, czy też wszystkie jego składki były w ZUS.

Scenariusz A: Zmarły należał do OFE Jeśli bliski był członkiem OFE (nawet jeśli od lat nie wpłacał tam nowych składek), wniosek o wypłatę należy złożyć do właściwego funduszu emerytalnego, a nie do ZUS. To OFE ma obowiązek rozpocząć procedurę podziału środków. Co ważne, fundusz w ciągu 14 dni od dokonania podziału musi zawiadomić ZUS o tym fakcie. Wtedy ZUS automatycznie dokonuje podziału środków zapisanych na subkoncie. W tym wariancie kluczowy jest kontakt z instytucją finansową.

Scenariusz B: Zmarły nie miał OFE lub był już emerytem Jeśli zmarły nie należał do OFE (np. całość składki szła na subkonto ZUS) lub zdążył już przejść na emeryturę docelową, wszelkie formalności załatwiamy bezpośrednio w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Należy udać się do placówki i złożyć formularz o symbolu USS („Wniosek o wypłatę środków z subkonta”).

Niezbędne dokumenty – bez tego ani rusz

Urzędnicy nie wypłacą ani grosza bez kompletu dokumentów potwierdzających prawo do środków. Przed wizytą w urzędzie lub wysyłką listu należy przygotować:

  • Skrócony odpis aktu zgonu ubezpieczonego.
  • Dokument tożsamości wnioskodawcy (dowód osobisty lub paszport do wglądu).
  • Odpis aktu małżeństwa (jeśli wnioskuje współmałżonek).
  • Prawomocne postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku LUB zarejestrowany u notariusza akt poświadczenia dziedziczenia (jeśli nie było osób uposażonych i dziedziczą spadkobiercy).

Pieniądze na konto pomniejszone o podatek

Warto pamiętać, że kwota, którą widzimy w statystykach (średnio 29 tys. zł), jest kwotą brutto. Wypłata środków z subkonta (tak zwany zwrot) jest traktowana jako przychód kapitałowy. Oznacza to, że ZUS lub OFE, zanim przeleje pieniądze na Twoje konto bankowe, potrąci zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 19 procent. Nie musisz wykazywać tego przychodu w swoim rocznym zeznaniu PIT – podatek jest rozliczany automatycznie przez płatnika.

Zgodnie z przepisami, Zakład Ubezpieczeń Społecznych ma 3 miesiące na wydanie decyzji i realizację wypłaty od momentu złożenia kompletu dokumentów. W praktyce często dzieje się to szybciej, ale warto uzbroić się w cierpliwość. Pamiętaj też, że o te środki warto się upomnieć jak najszybciej, by uniknąć problemów z archiwizacją danych, choć roszczenie to co do zasady nie przedawnia się w krótkim terminie.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl