Uwaga lokatorzy. Spółdzielnia odbierze mieszkanie bez możliwości zwrotu
Rząd szykuje rewolucję w przepisach, która na zawsze zakończy erę pobłażania osobom unikającym opłat czynszowych. Zgodnie z nowym projektem nowelizacji, który ma wejść w życie jeszcze w 2026 roku, uporczywe zadłużanie lokalu będzie skutkować bezpowrotną utratą spółdzielczego lokatorskiego prawa do mieszkania. Kluczową zmianą jest odebranie dłużnikom „ostatniej deski ratunku” – spłata zaległości w trakcie procesu sądowego nie uchroni już przed eksmisją, a raz utracone lokum będzie mogło zostać natychmiast przydzielone innej osobie.

Fot. Warszawa w Pigułce
Obecnie system paradoksalnie sprzyja osobom niepłacącym, pozwalając im na zachowanie dachu nad głową nawet po latach zwłoki, o ile uregulują dług tuż przed wyrokiem. Ministerstwo Rozwoju i Technologii ocenia te przepisy jako szkodliwe dla uczciwych mieszkańców, którzy w praktyce finansują życie dłużników, ryzykując utratę płynności finansowej całej spółdzielni.
Sąd wygasi prawo do lokalu nawet po spłacie długu
Najostrzejszy zapis nowej ustawy uderza w strategię spłacania długów „za pięć dwunasta”. Po wejściu przepisów w życie, sądy zyskają zupełnie nowe uprawnienia.
Koniec ochrony procesowej: Sąd będzie mógł orzec o wygaśnięciu prawa do lokalu, nawet jeśli dłużnik ureguluje zaległości wraz z odsetkami w trakcie trwania rozprawy.
Uchylenie przywilejów: Znikną przepisy, które do tej pory nakazywały sądowi umorzenie postępowania w przypadku spłaty zadłużenia przed zamknięciem rozprawy w pierwszej lub drugiej instancji.
Definitywny koniec członkostwa: Orzeczenie sądu o wygaśnięciu prawa będzie oznaczało trwałe zerwanie więzi ze spółdzielnią.
Blokada powrotu do mieszkania po latach
Nowelizacja likwiduje także mechanizm, który pozwalał dłużnikom na żądanie ponownego ustanowienia prawa do lokalu po spłacie starych zobowiązań.
- Brak roszczenia o zwrot: Obecnie osoba, która straciła mieszkanie przez długi, może odzyskać do niego prawo po uregulowaniu wszystkich należności. Po zmianie przepisów ta ścieżka zostanie całkowicie zamknięta.
- Lokal dla nowego najemcy: Spółdzielnia zyska prawo do swobodnego dysponowania odzyskanym lokalem i przydzielenia go osobie oczekującej na liście, bez oglądania się na byłego właściciela.
- Ochrona płynności finansowej: Zmiana ma zapobiegać sytuacjom, w których pozostali lokatorzy muszą pokrywać koszty eksploatacji i utrzymania nieruchomości za osoby unikające opłat.
Nowe prawo wejdzie w życie w 2026 roku
Projekt jest obecnie na etapie opiniowania, ale resort rozwoju dąży do jego szybkiego uchwalenia jeszcze w tym roku.
Termin wejścia w życie: Ustawa ma zacząć obowiązywać zaledwie 14 dni po jej ogłoszeniu, co oznacza bardzo krótki okres przejściowy dla osób posiadających zaległości.
Skala oddziaływania: Zmiany mogą pośrednio lub bezpośrednio dotknąć nawet 11 mln mieszkańców spółdzielni w całej Polsce.
Cel reformy: Wzmocnienie dyscypliny płatniczej i ochrona interesów majątkowych ogółu mieszkańców, którzy do tej pory ponosili koszty bezkarności dłużników.
[Co to oznacza dla Ciebie?]
W 2026 roku każda zaległość czynszowa staje się realnym zagrożeniem dla Twojego poczucia bezpieczeństwa. Jeśli posiadasz spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu i zdarzało Ci się zwlekać z opłatami, musisz zmienić strategię – spłata długu „w ostatniej chwili” przed sądem nie będzie już gwarancją zachowania mieszkania.
Pamiętaj, że spółdzielnia nie będzie miała obowiązku przywrócenia Cię do praw członkowskich, nawet jeśli po fakcie znajdziesz pieniądze na spłatę całości zadłużenia. Warto już teraz sprawdzić stan swoich rozliczeń i w razie problemów finansowych dążyć do ugody ze spółdzielnią, zanim sprawa trafi na drogę sądową, bo po zmianie przepisów droga odwrotna będzie praktycznie niemożliwa.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.