Iran prosi o pomoc Chiny i Rosję! Nadchodzi wielki konflikt?
Świat wstrzymał oddech w czwartek, 19 lutego 2026 roku, gdy nad Zatoką Perską zawisło widmo potężnego konfliktu zbrojnego. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że amerykańscy doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego przedstawili prezydentowi Donaldowi Trumpowi gotowy plan uderzenia na Iran, który mógłby zostać zrealizowany już w najbliższą sobotę, 21 lutego. W odpowiedzi na rosnącą presję Waszyngtonu, Teheran wykonał desperacki ruch, przyspieszając wspólne manewry morskie z Chinami i Rosją, które mają stać się manifestacją siły wobec amerykańskiej marynarki wojennej.

Fot. Warszawa w Pigułce
Mimo ogromnej mobilizacji sił USA, Biały Dom wciąż oficjalnie deklaruje chęć uniknięcia wojny. Rzeczniczka administracji, Karoline Leavitt, podkreśliła, że prezydent Trump preferuje rozwiązania dyplomatyczne, dając Teheranowi ostatnią szansę na zawarcie porozumienia. Sytuacja jest jednak dynamiczna – w rejonie Cieśniny Ormuz rozpoczynają się właśnie ćwiczenia „Pas Bezpieczeństwa Morskiego 2026”, które pierwotnie miały odbyć się w marcu, ale zostały nagle przesunięte z powodu narastającego zagrożenia atakiem.
Wielkie manewry pod okiem Pekinu i Moskwy. Czy to realna pomoc?
Iran próbuje stworzyć międzynarodowy front obrony, wciągając do gry swoich najważniejszych partnerów biznesowych i militarnych.
Przyspieszone ćwiczenia: Manewry „Pas Bezpieczeństwa Morskiego 2026” z udziałem jednostek irańskich, chińskich i rosyjskich ruszają już w ten czwartek.
Interesy Rosji: Moskwa jest mocno związana z Teheranem poprzez dostawy dronów wykorzystywanych w Ukrainie, jednak jej zaangażowanie militarne w nowym konflikcie stoi pod znakiem zapytania.
Rola Chin: Pekin pozostaje głównym odbiorcą irańskiej ropy, ale jego priorytetem jest stabilność handlowa i kwestia Tajwanu, a nie bezpośrednie starcie z USA.
Demonstracja siły: Eksperci oceniają, że wspólna obecność okrętów to przede wszystkim element „dyplomacji przez siłę”, mający na celu odstraszenie Pentagonu.
Scenariusz „Osamotnionego Teheranu”. Eksperci studzą emocje
Mimo wspólnych zdjęć na okrętach, analitycy wskazują, że w razie rzeczywistego uderzenia USA, Iran może zostać pozostawiony samemu sobie.
- Brak automatyzmu: Współpraca gospodarcza z Chinami i Rosją nie oznacza podpisania paktu o wzajemnej obronie militarnej.
- Doświadczenie z przeszłości: Po ubiegłorocznych atakach na irańskie zakłady nuklearne, Pekin i Moskwa ograniczyły się jedynie do dyplomatycznych protestów.
- Osłabienie Rosji: Rosja, uwikłana w wojnę w Ukrainie, nie posiada obecnie potencjału, by otworzyć drugi front na Bliskim Wschodzie w obronie sojusznika.
- Gra Trumpa: Prezydent USA może wykorzystywać groźbę sobotniego ataku jako brutalne narzędzie negocjacyjne, by wymusić na Iranie ustępstwa bez oddania ani jednego strzału.
W 2026 roku Bliski Wschód ponownie staje się zapalnikiem, który może zrujnować światowy spokój. Jeżeli sobota przyniesie eskalację zbrojną, musisz liczyć się z natychmiastowym paraliżem transportu morskiego w Cieśninie Ormuz, przez którą przepływa ogromna część światowej ropy. To z kolei przełoży się na błyskawiczne podwyżki cen paliw na polskich stacjach oraz wzrost inflacji, która uderzy w Twój domowy budżet.
Dla bezpieczeństwa warto śledzić komunikaty MSZ i unikać jakichkolwiek podróży w rejon Zatoki Perskiej w najbliższych dniach, gdyż sytuacja militarna może zmienić się w ciągu zaledwie kilku godzin.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.