Pułapka w koszu na śmieci. Przez jeden błąd zapłacisz czterokrotność stawki
Od stycznia 2026 roku polskie gminy ruszają z masowymi kontrolami przestrzegania nowych zasad segregacji, które obejmują frakcję tekstyliów i odzieży. Wrzucenie starej koszulki, paska czy nawet zniszczonej pościeli do czarnego pojemnika na odpady zmieszane przestaje być drobnym przeoczeniem, a staje się podstawą do nałożenia surowych sankcji finansowych. Jeśli inspektorzy wykażą, że w Twoim gospodarstwie domowym nagminnie łamane są zasady selektywnej zbiórki ubrań, rada gminy może podnieść Twoją opłatę za śmieci nawet czterokrotnie.

Fot. Warszawa w Pigułce
Nowy obowiązek, który wszedł w życie na początku 2025 roku, teraz wchodzi w fazę bezwzględnego egzekwowania. Samorządy, przyciśnięte rosnącymi kosztami systemu i unijnymi wymogami recyklingu, coraz częściej sięgają po najwyższe dopuszczalne prawem kary. W praktyce oznacza to, że błąd przy wyrzucaniu tekstyliów może zamienić standardowy rachunek za wywóz nieczystości w kwotę przekraczającą 150 zł miesięcznie od osoby.
Tekstylia pod lupą: Co musi trafić do PSZOK?
Zgodnie z aktualnymi wytycznymi Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ), niemal wszystkie wyroby włókiennicze wymagają osobnego traktowania.
Ubrania i obuwie: Zarówno odzież nadająca się do noszenia, jak i ta uszkodzona, musi być oddawana do Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) lub specjalnych kontenerów.
Akcesoria domowe: Nowy system obejmuje ręczniki, obrusy, zasłony, firany, pościel, koce, narzuty, a nawet pluszowe zabawki.
Galanteria: Do selektywnej zbiórki trafiają również torebki, plecaki, paski oraz rękawiczki.
Zasada czystości: Odpady te powinny być suche – zanieczyszczone materiały mogą obniżyć jakość całego surowca w sortowni.
Wyjątek od reguły. Kiedy ścierka może trafić do „zmieszanych”?
Przepisy przewidują pewne złagodzenie zasad w przypadku tekstyliów silnie zabrudzonych, których nie da się już uratować.
- Silne zabrudzenia: Pojedyncze, skrajnie zużyte ścierki kuchenne, gąbki czy tkaniny nasączone tłuszczem mogą trafić do czarnego kosza, aby nie zanieczyścić czystych surowców w PSZOK-u.
- Skażenie chemiczne: Szmatki nasączone silnymi detergentami, smarami lub rozpuszczalnikami są traktowane jako odpady niebezpieczne i nadal wymagają oddania do PSZOK.
- Incydentalne przypadki: Ministerstwo Klimatu i Środowiska dopuszcza wyrzucenie pojedynczej, brudnej ściereczki do odpadów zmieszanych, o ile nie jest to działanie masowe.
Finansowa egzekucja: Czwartokrotność stawki i grzywny
Niedopełnienie obowiązku segregacji tekstyliów jest traktowane jako poważne naruszenie regulaminu utrzymania czystości w gminie.
Rady gmin mają ustawowe prawo ustalić stawkę opłaty podwyższonej w wysokości od dwu- do czterokrotności stawki podstawowej. Jeśli więc standardowa opłata wynosi 38 zł, za brak segregacji możesz zapłacić 152 zł miesięcznie od osoby. Decyzję o nałożeniu wyższej stawki wydaje wójt, burmistrz lub prezydent miasta za każdy miesiąc, w którym stwierdzono nieprawidłowości. Dodatkowo, w skrajnych przypadkach, mieszkańcy mogą zostać ukarani grzywną nakładaną w drodze postępowania mandatowego.
W 2026 roku musisz stać się niemal ekspertem od odpadów, ponieważ każda pomyłka przy wyrzucaniu starej odzieży może błyskawicznie uszczuplić Twój domowy budżet. Przed zrobieniem porządków w szafie koniecznie sprawdź regulamin swojej gminy, gdyż to on precyzuje, czy tekstylia musisz zawieźć do PSZOK-u osobiście, czy gmina zapewnia ich odbiór spod posesji w określone dni.
Pamiętaj, że oszczędność na segregacji to tylko pozory – kary finansowe są naliczane bezwzględnie, a systemy monitoringu i wyrywkowe kontrole worków stają się w 2026 roku codziennością na polskich osiedlach.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.