Wyjdziesz z domu na L4 i stracisz zasiłek? Ministerstwo wyjaśnia raz na zawsze
Czy na zwolnieniu lekarskim można wyjść do sklepu albo apteki? Wiele osób obawia się kontroli i utraty zasiłku, dlatego unika nawet krótkiego opuszczania domu. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wyjaśniło, jakie zasady obowiązują na L4 i kiedy wyjście z mieszkania jest zgodne z prawem.

Fot. Shutterstock
Czy na L4 można wychodzić z domu? Ministerstwo wyjaśnia zasady i rozwiewa wątpliwości
Sezon infekcyjny przyniósł wyraźny wzrost liczby zwolnień lekarskich. Wraz z nim wróciło pytanie, które co roku budzi niepewność: czy na L4 można wychodzić z domu? Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej opublikowało komunikat, w którym doprecyzowało obowiązujące zasady i granice dozwolonej aktywności.
Co się zmienia?
Resort podkreślił, że wykonywanie zwykłych czynności dnia codziennego – takich jak wyjście do apteki, sklepu po żywność czy na wizytę lekarską – jest zgodne z celem zwolnienia lekarskiego. Takie działania nie mogą same w sobie stanowić podstawy do odebrania zasiłku chorobowego.
Kluczowe znaczenie ma to, czy dana aktywność sprzyja rekonwalescencji, czy ją utrudnia. Zwolnienie lekarskie ma służyć powrotowi do zdrowia, a nie izolacji za wszelką cenę.
Jednocześnie ministerstwo przypomniało, że w czasie L4 nie wolno wykonywać pracy zarobkowej. Pracodawca nie ma prawa wymagać od pracownika odbierania telefonów służbowych, odpisywania na e-maile czy realizowania zadań zawodowych.
Fakty i tło sprawy
W Polsce funkcjonują dwa podstawowe kody zwolnień lekarskich. Kod „1” oznacza tzw. zwolnienie leżące. W tym przypadku pacjent powinien ograniczyć aktywność do minimum. Wyjścia z domu są dopuszczalne jedynie w sytuacjach niezbędnych, takich jak wizyta u lekarza, w aptece czy nagłe zdarzenia losowe.
Kod „2” to tzw. zwolnienie chodzące. Oznacza ono większą swobodę przemieszczania się, ale nie daje dowolności w planowaniu aktywności. Nie uprawnia do wyjazdów rekreacyjnych, spotkań towarzyskich czy przeprowadzania remontów. Nadal obowiązuje zasada, że działania mają sprzyjać leczeniu.
System przewiduje możliwość kontroli zarówno przez pracodawcę, jak i przez ZUS. Jeśli zostanie stwierdzone, że osoba na zwolnieniu wykonuje pracę zarobkową lub wykorzystuje czas w sposób sprzeczny z celem zwolnienia, może stracić prawo do zasiłku i zostać zobowiązana do zwrotu świadczenia.
Ministerstwo wskazało również na tzw. czynności incydentalne. W wyjątkowych sytuacjach dopuszczalne jest wykonanie pojedynczej, pilnej czynności zawodowej – np. podpisanie dokumentu czy opłacenie faktury – jeśli jej niewykonanie mogłoby spowodować poważne konsekwencje. Taki jednorazowy charakter działania nie musi automatycznie oznaczać utraty zasiłku.
Co to oznacza dla pracownika?
Osoba przebywająca na L4 nie musi obawiać się wyjścia do sklepu, apteki czy na badania. Nie powinno to być traktowane jako nadużycie, o ile mieści się w granicach zdrowego rozsądku i zaleceń lekarza.
Największym ryzykiem jest podejmowanie pracy zarobkowej lub aktywności wyraźnie sprzecznych z celem zwolnienia. W takich przypadkach konsekwencje finansowe mogą być dotkliwe.
Przebywając na L4, warto zachować umiar i kierować się zasadą, że każda czynność powinna wspierać powrót do zdrowia. W razie wątpliwości najlepiej skonsultować się z lekarzem wystawiającym zwolnienie.

Inżynier gastronomii i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.