Zdewastował zabytkową kamienicę. Była odnowiona z miejskiej dotacji z podatków Warszawiaków

W centrum Warszawy znów doszło do aktu wandalizmu. Tym razem sprawa stała się głośna za sprawą dziennikarza Tomasza Kammela, który nagrał grafficiarza malującego elewację budynku w okolicach placu Zbawiciela. Nagranie szybko obiegło media społecznościowe i wywołało dyskusję o granicy między street artem a zwykłym niszczeniem mienia.

Fot. Tomasz Kammel

Czy to tylko incydent, czy kolejny sygnał, że problem narasta?

Co się wydarzyło przy placu Zbawiciela

Tomasz Kammel zauważył mężczyznę nanoszącego napisy na ścianę budynku. Dziennikarz podszedł bliżej i zaczął nagrywać sytuację telefonem.

Reakcja grafficiarza była agresywna. Na nagraniu słychać wulgarne wyzwiska kierowane w stronę prezentera. W pewnym momencie mężczyzna spryskał go farbą.

Film trafił do internetu. Kammel skomentował sprawę w mediach społecznościowych. Podkreślił, że ceni przemyślane murale i sztukę uliczną, ale szybkie napisy na cudzej elewacji nie są według niego sztuką, lecz wandalizmem.

Nie pierwszy przypadek w Warszawie

Stołeczny Konserwator Zabytków odniósł się do dewastacji kamienicy z 1910 roku przy ul. Mokotowskiej 12. To obiekt wpisany do rejestru zabytków i element historycznego układu urbanistycznego.

Budynek został już wcześniej odnowiony przy wsparciu miejskiej dotacji. Mimo to ponownie pojawiły się na nim bazgroły. W ubiegłym roku w podobnych sprawach zgłoszono na policję około 20 przypadków zniszczeń. Postępowania były umarzane z powodu niewykrycia sprawców lub uznania czynu za niską szkodliwość społeczną.

Miasto deklaruje wsparcie właścicieli w usuwaniu nielegalnych napisów poprzez system dotacji na czyszczenie elewacji.

Street art czy przestępstwo

Prawo jest w tej kwestii jednoznaczne. Niszczenie cudzej własności, w tym elewacji budynków, jest wykroczeniem lub przestępstwem, w zależności od skali szkody. O kwalifikacji decyduje m.in. wartość zniszczeń.

Murale wykonywane legalnie powstają za zgodą właściciela budynku i często w ramach miejskich programów artystycznych. W przeciwnym razie mamy do czynienia z czynem zabronionym.

Granica jest jasna. Zgoda właściciela albo odpowiedzialność karna.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl