Dramat w 48 godzin. Córka błaga o pomoc dla mamy z Warszawy

Do redakcji Warszawy w Pigułce zwróciła się Czytelniczka Wiktoria z prośbą o pomoc dla swojej mamy. Miała to być jedna z najszczęśliwszych chwil w życiu. Dziś rodzina walczy o jej życie na oddziale intensywnej terapii. W ciągu zaledwie dwóch dni świat przewrócił się do góry nogami. https://pomagam.pl/8r9ywp

Fot. Archiwum prywatne

To historia, która zaczęła się od radości, a zamieniła w dramatyczną walkę o przetrwanie.

Przyjęcie do szpitala i decyzja o wywołaniu porodu

17 lutego Mariola trafiła do jednego z warszawskich szpitali położniczych, aby urodzić długo wyczekiwaną córkę. Przez pierwsze dwa dni nie wystąpiły samoistne skurcze. Lekarze zdecydowali o podaniu oksytocyny w wielokrotnych dawkach, aby wywołać akcję porodową.

Poród rozpoczął się, jednak pojawiły się komplikacje. Zespół medyczny podjął decyzję o pilnym cięciu cesarskim. Dzięki tej interwencji dziewczynka przyszła na świat cała i zdrowa.

Podczas operacji lekarze zauważyli około 2-centymetrowe pęknięcie macicy. Zostało ono zszyte, a jama brzuszna zamknięta. Nikt nie spodziewał się, co wydarzy się kilka godzin później.

Nagły krwotok i walka o życie

W nocy po porodzie u Marioli doszło do masywnego krwotoku wewnętrznego. Straciła około 3 litrów krwi, czyli ponad połowę objętości krwi krążącej w organizmie dorosłego człowieka.

Lekarze w trybie pilnym ponownie otworzyli jamę brzuszną, aby zatamować krwawienie. Konieczne było usunięcie macicy. U pacjentki rozwinął się wstrząs hipowolemiczny spowodowany ogromną utratą krwi. Jej stan określono jako skrajnie krytyczny.

Zapadła decyzja o natychmiastowym transporcie do innego szpitala w Warszawie. Mariola trafiła na Oddział Intensywnej Terapii.

Kolejne diagnozy: niewydolność wielonarządowa

Następne wyniki badań przyniosły kolejne dramatyczne informacje. Stwierdzono ciężką niewydolność nerek, poważne uszkodzenie wątroby, uszkodzenie przysadki mózgowej oraz podejrzenie trwałego uszkodzenia mózgu.

Rodzina z radości po narodzinach dziecka w ciągu kilkudziesięciu godzin znalazła się na OIT w zupełnie innej części miasta. Nowo narodzona Marta pozostała w szpitalu położniczym.

To jednak nie był koniec komplikacji. Po kilkudziesięciu godzinach w stanie krytycznym doszło do kolejnego krwawienia. Konieczna była trzecia operacja. Podczas zabiegu usunięto pozostałe przydatki, w tym jajnik.

W ciągu czterech dni Mariola przeszła trzy poważne operacje.

Śpiączka i brak kontaktu

Pacjentka pozostaje w śpiączce, z niewydolnością wielonarządową. Próba wybudzenia zakończyła się brakiem kontaktu i reakcji na bodźce. Zdecydowano o ponownym wprowadzeniu w sedację.

Rodzina mierzy się z pytaniami, na które dziś nie ma odpowiedzi. Czy można było temu zapobiec? Czy doszło do błędu? Czy Mariola przeżyje? Czy odzyska sprawność? Kto zajmie się nowo narodzoną Martą?

Zbiórka na pomoc prawną i leczenie

Bliscy podkreślają, że są zwykłą rodziną, która nigdy nie przypuszczała, że stanie w obliczu takiego dramatu. Koszty leczenia, rehabilitacji, prywatnych konsultacji specjalistycznych oraz ewentualnej pomocy prawnej przekraczają ich możliwości finansowe.

Trwa zbiórka środków na:

pomoc prawną w celu wyjaśnienia przebiegu leczenia,

długotrwałą rehabilitację,

prywatne leczenie i konsultacje specjalistyczne,

podstawową wyprawkę dla noworodka, który przebywa w innym szpitalu.

Rodzina zapewnia, że pełna dokumentacja medyczna jest dostępna do wglądu.

„Mamo, Martusia na Ciebie czeka. Wszyscy czekamy” – piszą bliscy.

Każda złotówka ma pomóc w walce o życie i przyszłość kobiety, która chciała tylko urodzić córkę.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl