Czworonożni uchodźcy. Uciekając przed wojną ludzie zabrali swoich przyjaciół
Dziś odwiedzaliśmy kilkukrotnie dworzec wschodni i obserwowaliśmy sytuację w punkcie recepcyjnym. Tysiące ludzi i tysiące historii splatają się tam ze sobą w jednym pragnieniom – ucieczce przed wojną.
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
Charakterystyczne są także małe walizki. Widać że ludzie uciekali szybko i zabrali tylko najpotrzebniejsze rzeczy.
Szczególnie wzrusza widok rodzin z dziećmi i zwierzętami. Niektórzy nie zabrali dosłownie nic tylko swojego najlepszego czworonożnego przyjaciela.
Ludzie mówią ze wzruszeniem o tym że to najcenniejsze co mają to jest członek ich rodziny. Po przekroczeniu polskiej granicy zwierzęta są chipowane. Tak samo jak ludzie są bardzo zmęczone podróżą. Miejmy nadzieję że w Polsce znajdą nową i bezpieczną przystań.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.





