Jeden wpis w dokumentach może podwoić Twój zwrot podatku. Sprawdź szufladę, zanim wyślesz PIT

Trwa gorący okres rozliczeń z fiskusem za rok 2025. Miliony Polaków szukają sposobów na obniżenie podatku i odzyskanie nadpłaconych pieniędzy. W gąszczu przepisów łatwo jednak przeoczyć detale, które decydują o wysokości przelewu ze skarbówki. Dla osób zmagających się z problemami zdrowotnymi kluczem do sukcesu nie jest samo zbieranie faktur za leki, ale jeden, konkretny dokument. Jeśli posiadasz orzeczenie o niepełnosprawności, koniecznie spójrz na daty w nim zawarte. To właśnie tam ukryte są pieniądze, o których istnieniu wielu podatników nie ma pojęcia.

Fot. Warszawa w Pigułce

Legenda o „automatycznej uldze” dla seniora

Wokół ulgi rehabilitacyjnej narosło przez lata mnóstwo mitów. Najgroźniejszym z nich jest przekonanie, że sam wiek emerytalny lub posiadanie legitymacji rencisty z automatu uprawnia do odliczeń. To błąd, który co roku skutkuje koniecznością składania korekt i zwracania niesłusznie pobranych pieniędzy.

Fiskus w tej kwestii jest bezwzględny: aby skorzystać z preferencji podatkowej, trzeba posiadać formalny status osoby niepełnosprawnej. Nie wystarczy zaświadczenie od lekarza rodzinnego czy wypis ze szpitala. Przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych precyzyjnie określają katalog dokumentów otwierających drogę do ulgi. Należą do nich przede wszystkim:

  • orzeczenie o zakwalifikowaniu do jednego z trzech stopni niepełnosprawności (lekkiego, umiarkowanego lub znacznego),
  • decyzja przyznająca rentę z tytułu całkowitej lub częściowej niezdolności do pracy (również rentę szkoleniową lub socjalną),
  • orzeczenie o niepełnosprawności osoby, która nie ukończyła 16. roku życia.

Warto pamiętać, że osoby, które dopiero złożyły wniosek do komisji i czekają na decyzję, w świetle prawa podatkowego nie spełniają jeszcze warunków do ulgi. Wydatki poniesione w okresie oczekiwania na „papier” są ryzykowne, chyba że orzeczenie zadziała wstecz – i to jest właśnie kluczowy mechanizm, który warto poznać.

Data wydania vs. data ustalenia. Tu ukryty jest Twój zysk

Większość podatników, trzymając w ręku świeżo odebrane orzeczenie, patrzy na datę jego wydania. Jeśli dokument otrzymaliśmy w listopadzie 2025 roku, naturalnym odruchem jest uznanie, że ulga przysługuje nam tylko za dwa ostatnie miesiące roku. Tymczasem prawda może być zupełnie inna i znacznie korzystniejsza dla naszego portfela.

Najważniejszym elementem orzeczenia dla celów podatkowych nie jest data stempla urzędnika, lecz rubryka mówiąca o tym, od kiedy ustalono niepełnosprawność. Komisje orzekające bardzo często uznają, że stan zdrowia pacjenta pogorszył się znacznie wcześniej niż w dniu posiedzenia komisji.

Jeśli w Twoim orzeczeniu, wydanym na przykład w grudniu, widnieje zapis, że niepełnosprawność istnieje od stycznia lub marca tego samego roku, masz prawo do odliczenia wydatków poniesionych od tej wcześniejszej daty. Potwierdzają to interpretacje organów skarbowych. Oznacza to, że możesz wrzucić w koszty faktury za leki, zabiegi rehabilitacyjne czy używanie samochodu niemal za cały rok, a nie tylko za jego końcówkę. Przeoczenie tego zapisu to dobrowolna rezygnacja z pieniędzy, które zgodnie z prawem Ci się należą.

Stopień niepełnosprawności definiuje Twoje przywileje

Kolejnym elementem, który decyduje o kształcie naszego zeznania podatkowego, jest przyznany stopień niepełnosprawności. System podatkowy nie traktuje wszystkich jednakowo – zakres możliwych odliczeń jest ściśle powiązany z ciężarem schorzenia.

Podział na stopień lekki, umiarkowany i znaczny nie jest tylko statystyką medyczną. Dla księgowego czy doradcy podatkowego jest to informacja, co wolno odliczyć. Podatnicy z orzeczonym znacznym lub umiarkowanym stopniem mają dostęp do szerszego katalogu preferencji. Dotyczy to między innymi nielimitowanych wydatków na opłacenie przewodników dla osób niewidomych czy kosztów utrzymania psa asystującego.

W przypadku lekkiego stopnia niepełnosprawności możliwości są węższe, choć nadal pozwalają na spore oszczędności, np. przy odliczaniu leków (powyżej kwoty 100 zł w danym miesiącu) czy wydatków na sprzęt rehabilitacyjny niezbędny do funkcjonowania. Dlatego przed wypełnieniem formularza PIT warto dokładnie przeczytać treść orzeczenia, by nie wpisać ulg, które przy naszym stopniu niepełnosprawności nam nie przysługują, co mogłoby narazić nas na kontrolę skarbową.

 

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl