Masz 2 tygodnie. Policz, czy dostaniesz 1000, 2000 czy 3500 zł
Za 2 tygodnie, 1 lipca, startuje 2-miesięczny nabór wniosków o bon ciepłowniczy za cały 2026 rok – z kwotami dwukrotnie wyższymi niż jeszcze w 2025 roku. Zanim jednak ktokolwiek pobiegnie do urzędu, warto policzyć 2 rzeczy: czy cena ciepła na rachunku w ogóle kwalifikuje do wsparcia, i czy gmina, w której mieszkasz, wypłaca bon w pierwszej kolejności. Od stycznia 2026 roku obowiązują nowe przepisy, które dają samorządom prawo odmowy – i nie każdy o tym wie.

Policz to z własnego rachunku – 3 progi, 3 kwoty
Bon ciepłowniczy nie jest kwotą jednolitą. Jego wysokość zależy wyłącznie od jednoskładnikowej ceny ciepła netto za gigadżul, jaką płaci gospodarstwo – i to ona, nie dochód, decyduje o tym, do jakiej kwoty masz prawo. Przy cenie od 170 do 200 złotych za GJ przysługuje 1000 złotych. Przy cenie od 200 do 230 złotych za GJ – 2000 złotych. Przy cenie powyżej 230 złotych za GJ – maksymalne 3500 złotych. To dwukrotnie więcej niż w drugiej połowie 2025 roku, gdy te same przedziały dawały odpowiednio 500, 1000 i 1750 złotych.
Jeśli cena na Twoim rachunku nie przekracza 170 złotych za GJ – bon nie przysługuje, niezależnie od dochodu. To pierwsza i najważniejsza rzecz do sprawdzenia, zanim zaczniesz kompletować dokumenty. Cena za GJ widoczna jest na rachunku za ogrzewanie albo można ją uzyskać od administracji budynku lub spółdzielni.
Nowość 2026: gmina może odmówić – i musi to ogłosić do 20 czerwca
To jest zmiana, której nie było w poprzedniej turze programu. Na początku 2026 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o bonie ciepłowniczym, która nie zmienia kwot ani progów dochodowych, ale daje gminom prawo pozostawienia wniosków bez rozpatrzenia w 2 sytuacjach: gdy na terenie gminy nie funkcjonuje system ciepłowniczy dostarczający ciepło do gospodarstw domowych, albo gdy obowiązująca cena ciepła nie przekracza 170 złotych za GJ netto w żadnej z taryf.
Nowelizacja nałożyła na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast obowiązek poinformowania mieszkańców, czy ich gmina kwalifikuje się do programu – informacja ta miała zostać opublikowana do około 20 czerwca 2026 roku. W praktyce oznacza to, że jeszcze przed startem naboru każdy mieszkaniec może sprawdzić na stronie swojego urzędu, czy składanie wniosku ma sens. Złożenie wniosku w gminie, która nie kwalifikuje się do programu, skończy się pozostawieniem dokumentów bez rozpoznania – bez wezwania do uzupełnienia, bez decyzji odmownej, po prostu bez żadnej reakcji.
Przekroczyłeś próg dochodowy? Licz dalej, nie odpuszczaj
Kryterium dochodowe liczone jest na podstawie dochodów z 2024 roku i wynosi 3272,69 złotych miesięcznie w gospodarstwie jednoosobowym oraz 2454,52 złotych na osobę w gospodarstwie wieloosobowym. Przekroczenie tego progu nie oznacza utraty prawa do bonu w całości – działa zasada „złotówka za złotówkę”. Świadczenie jest pomniejszane o każdą złotówkę przekroczenia, ale wypłacane do momentu, gdy wynik spadnie poniżej 20 złotych.
Konkretny przykład: gospodarstwo jednoosobowe z dochodem 3472,69 złotych – czyli 200 złotych powyżej progu – i ceną ciepła w przedziale dającym prawo do 2000 złotych bonu, otrzyma 1800 złotych. Jeśli przekroczenie wyniosłoby 1985 złotych, bon spadłby do 15 złotych – czyli mniej niż minimalna wypłata 20 złotych – i świadczenie nie zostałoby wypłacone. Liczy się więc każdy przypadek indywidualnie, ale dochód „tylko nieco” powyżej progu praktycznie zawsze daje prawo do jakiejś kwoty.
Jeden dokument, o który trzeba poprosić teraz – nie w lipcu
Jeśli gospodarstwo nie ma podpisanej bezpośrednio umowy z przedsiębiorstwem ciepłowniczym, do wniosku trzeba dołączyć zaświadczenie od zarządcy budynku, spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej. Dokument musi potwierdzać, że gospodarstwo korzysta z ciepła systemowego, oraz wskazywać wysokość jednoskładnikowej ceny ciepła netto.
To właśnie ten dokument jest najczęstszą przyczyną spóźnień. W lipcu i sierpniu zarządcy i spółdzielnie będą obsługiwać tysiące identycznych prośb jednocześnie – czas wystawienia zaświadczenia może się wydłużyć z kilku dni do kilku tygodni. Złożenie prośby o zaświadczenie teraz, w czerwcu, daje gwarancję, że dokument będzie gotowy na 1 lipca.
Co to oznacza dla Ciebie w tych 2 tygodniach?
Krok pierwszy: sprawdź cenę ciepła za GJ na rachunku – to jedyna liczba, która decyduje o kwocie bonu. Krok drugi: jeśli nie masz umowy bezpośrednio z dostawcą ciepła, zadzwoń do zarządcy lub spółdzielni już teraz i poproś o zaświadczenie o cenie ciepła systemowego. Krok trzeci: sprawdź na stronie swojego urzędu gminy lub dzielnicy (w Warszawie – urząd dzielnicy lub ośrodek pomocy społecznej), czy gmina opublikowała informację o kwalifikowaniu się do programu – powinna być dostępna do 20 czerwca. Krok czwarty: przygotuj informacje o dochodach wszystkich członków gospodarstwa za 2024 rok i numer konta bankowego. Z tymi 4 elementami złożenie wniosku 1 lipca przez aplikację mObywatel, ePUAP lub gov.pl zajmie kilka minut – i pozwoli ominąć kolejki, które w sierpniu mogą być nieuniknione.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.