Nadchodzi dramat dla milionów Polaków. Nie ma ucieczki. Dotknie każdego z nas
Choć wielu Polaków odetchnęło z ulgą, widząc spadającą inflację i stabilizację cen, najnowsze dane pokazują zupełnie inny obraz przyszłości. Badanie przeprowadzone wśród firm działających w Polsce wskazuje jasno: nadchodzi kolejna fala podwyżek, która może być odczuwalna niemal w każdej kategorii wydatków.

Z raportu wynika, że aż sześć na dziesięć średnich i dużych przedsiębiorstw planuje podniesienie cen swoich produktów lub usług w najbliższych miesiącach. To więcej niż rok wcześniej i jednocześnie sygnał, że presja kosztowa w gospodarce wcale nie zniknęła. Co istotne, tylko marginalna część firm bierze pod uwagę obniżki, co oznacza, że kierunek zmian jest praktycznie jednoznaczny.
Na pierwszy rzut oka może to wydawać się sprzeczne z oficjalnymi danymi o inflacji, która utrzymuje się na relatywnie niskim poziomie. W rzeczywistości jednak sytuacja jest bardziej złożona. Inflacja, którą widzimy w statystykach, to efekt wielu czynników, w tym regulowanych cen energii czy kosztów importu. Tymczasem krajowi producenci wciąż mierzą się z wysokimi kosztami działalności i to właśnie one wymuszają podwyżki.
Firmy nie planują drobnych korekt. Najczęściej wskazywany zakres podwyżek to od pięciu do siedmiu procent rocznie, ale część przedsiębiorstw zapowiada jeszcze większe zmiany. W niektórych przypadkach ceny mogą wzrosnąć nawet o kilkanaście procent. To poziomy wyraźnie wyższe niż obecna inflacja, co oznacza, że konsumenci mogą realnie odczuć wzrost kosztów życia.
Powody są konkretne i dobrze znane ekonomistom. Jednym z najważniejszych pozostają koszty energii, które mimo pewnej stabilizacji nadal są wysokie i obciążają firmy w wielu branżach. Równie silnym czynnikiem są rosnące wynagrodzenia. Pracownicy, którzy przez ostatnie lata tracili na inflacji, oczekują podwyżek, a przedsiębiorcy muszą te koszty przenosić na ceny produktów.
Dodatkowo sytuację komplikuje globalne otoczenie gospodarcze. Wzrost kosztów produkcji nie jest problemem wyłącznie Polski. Podobne zjawiska obserwowane są w wielu krajach, co pokazuje, że mamy do czynienia z szerszym trendem, a nie lokalnym wyjątkiem.
Prognozy wskazują, że inflacja konsumencka pozostanie umiarkowana w 2026 roku, ale to nie oznacza końca problemów. Efekty obecnych decyzji cenowych firm mogą być widoczne dopiero z opóźnieniem, a wyraźniejsze wzrosty cen mogą powrócić w kolejnych latach.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.