Nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych kary! Właściciele posesji mogą się bardzo zdziwić
Masz drzewo na swojej działce i planujesz je wyciąć? Uważaj, bo jeden błąd może kosztować fortunę. Przepisy przewidują wysokie kary za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia lub zgłoszenia. W niektórych przypadkach należność może wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Co istotne, własność gruntu nie oznacza pełnej swobody w usuwaniu rosnących na nim drzew.

Własna działka, a i tak można dostać ogromną karę
Wielu właścicieli nieruchomości zakłada, że skoro drzewo rośnie na ich prywatnej posesji, mogą je usunąć w dowolnym momencie.
Polskie przepisy przewidują jednak ograniczenia, których naruszenie może skutkować poważnymi konsekwencjami finansowymi.
Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia lub bez dokonania obowiązkowego zgłoszenia może skutkować nałożeniem administracyjnej kary pieniężnej.
Co do zasady jej wysokość odpowiada dwukrotności opłaty, jaka byłaby należna za legalne usunięcie drzewa.
To oznacza, że w przypadku dużych i cennych drzew kwota może być bardzo wysoka.
Jeden błąd i kara może sięgnąć dziesiątek tysięcy złotych
Wysokość opłaty za usunięcie drzewa zależy przede wszystkim od jego gatunku oraz obwodu pnia mierzonego na wysokości 130 centymetrów.
Stawki określają przepisy wykonawcze.
Przykładowo, jeżeli opłata za legalne usunięcie konkretnego drzewa wynosiłaby 10 tysięcy złotych, kara administracyjna mogłaby wynieść 20 tysięcy złotych.
Przy opłacie wynoszącej 20 tysięcy złotych kara mogłaby sięgnąć nawet 40 tysięcy złotych.
Są to przykładowe wyliczenia obrazujące ustawowy mechanizm, a nie stałe kwoty obowiązujące za każde wycięte drzewo.
W konkretnych przypadkach zastosowanie mogą mieć również przepisy dotyczące obniżenia, odroczenia lub umorzenia kary.
Te drzewa można wyciąć bez zgłoszenia. Liczą się centymetry
Nie każde drzewo wymaga wcześniejszego kontaktu z urzędem.
W przypadku osób fizycznych usuwających drzewa na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej obowiązek zgłoszenia zależy między innymi od gatunku i obwodu pnia.
Zgłoszenie jest wymagane, gdy obwód pnia mierzony na wysokości 5 centymetrów przekracza:
- 80 cm — w przypadku topoli, wierzb, klonu jesionolistnego i klonu srebrzystego;
- 65 cm — w przypadku kasztanowca zwyczajnego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego;
- 50 cm — w przypadku pozostałych gatunków drzew.
Jeżeli obwód nie przekracza odpowiedniego progu, co do zasady nie trzeba dokonywać zgłoszenia na podstawie tych przepisów.
Trzeba jednak pamiętać, że szczególne ograniczenia mogą wynikać na przykład z ochrony pomników przyrody, ochrony gatunkowej czy przepisów dotyczących obszarów chronionych.
Zgłoszenie to nie wszystko. Urząd może przeprowadzić oględziny
Jeżeli właściciel prywatnej nieruchomości zamierza usunąć drzewo objęte obowiązkiem zgłoszenia, powinien wcześniej zawiadomić właściwy urząd gminy lub miasta.
Po otrzymaniu kompletnego zgłoszenia organ ma 21 dni na przeprowadzenie oględzin.
Następnie może w ciągu 14 dni od oględzin wnieść sprzeciw w drodze decyzji administracyjnej.
Jeżeli sprzeciw nie zostanie wniesiony w ustawowym terminie, właściciel może przystąpić do usunięcia drzewa, o ile nie istnieją inne przeszkody prawne.
Nie warto jednak rozpoczynać wycinki przed zakończeniem wymaganej procedury.
Urząd może sprawdzić, co zniknęło z posesji
Nielegalna wycinka może zostać ujawniona na przykład po zgłoszeniu mieszkańców lub w toku czynności prowadzonych przez właściwy organ.
Urzędnicy ustalają wtedy okoliczności usunięcia drzewa, jego gatunek i wymiary oraz to, czy właściciel miał obowiązek uzyskać zezwolenie albo dokonać zgłoszenia.
Nawet jeśli drzewo zostało już usunięte, nie oznacza to, że nie można przeprowadzić postępowania.
Wysokość ewentualnej kary ustala się na podstawie przepisów oraz zgromadzonych dowodów.
Uwaga na jeszcze jedną pułapkę. Pięć lat po wycince
Przepisy przewidują również szczególne zasady dotyczące nieruchomości, na których osoba fizyczna usunęła drzewo po dokonaniu zgłoszenia.
Jeżeli w ciągu pięciu lat od oględzin wystąpi o pozwolenie na budowę związaną z prowadzeniem działalności gospodarczej na części nieruchomości, na której rosło usunięte drzewo, może powstać obowiązek wniesienia opłaty za jego usunięcie.
Nie oznacza to automatycznej kary za każdą budowę domu. Przepis dotyczy określonych sytuacji związanych z działalnością gospodarczą.
To ważne zwłaszcza dla osób planujących zmianę sposobu wykorzystania działki.
Lepiej sprawdzić przepisy przed uruchomieniem piły
Właściciele posesji powinni pamiętać, że o obowiązku zgłoszenia decydują konkretne parametry drzewa, a nie tylko fakt, że rośnie ono na prywatnym gruncie.
Przed wycinką warto zmierzyć obwód pnia na właściwej wysokości, ustalić gatunek i sprawdzić, czy drzewo nie jest objęte dodatkową ochroną.
Nielegalne usunięcie dużego drzewa może oznaczać karę liczoną w dziesiątkach tysięcy złotych. W wielu przypadkach wystarczy jednak wcześniej przeprowadzić odpowiednią procedurę, aby uniknąć problemów.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.