Państwo zaostrza prawo. Nawet 5 lat więzienia za atak na osobę niosącą pomoc
Przemoc wobec ratowników, policjantów i osób niosących pomoc ma być zdecydowanie surowiej karana. Nowe przepisy wzmacniają ochronę prawną tych, którzy ratują życie i zdrowie innych, wprowadzając wyższe kary za agresję fizyczną i słowną oraz szybszą reakcję organów ścigania.

Fot. Shutterstock/Warszawa w Pigułce
Surowsze kary za ataki na ratowników i osoby niosące pomoc. Państwo zaostrza przepisy
Przemoc wobec ratowników medycznych, policjantów, strażaków oraz osób, które reagują w sytuacjach zagrożenia, stała się w ostatnich latach jednym z poważniejszych problemów bezpieczeństwa publicznego. Coraz częstsze ataki – zarówno fizyczne, jak i słowne – skłoniły rząd do zdecydowanej reakcji. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji potwierdziło, że nowe regulacje prawne wyraźnie wzmacniają ochronę tych, którzy ratują życie, zdrowie i mienie innych.
Zmiany mają charakter systemowy i są odpowiedzią na rosnącą liczbę incydentów, do których dochodzi podczas interwencji ratowniczych, policyjnych czy medycznych. Według danych przytaczanych w debacie publicznej, tylko w ostatnich latach odnotowano tysiące przypadków agresji wobec ratowników medycznych, a część z nich kończyła się obrażeniami wymagającymi hospitalizacji. Dotychczasowe sankcje były oceniane jako niewystarczające i nieskuteczne w odstraszaniu sprawców.
Nowe przepisy wprowadzają wyraźne zaostrzenie kar. Napaść na ratownika medycznego, policjanta, strażaka lub inną osobę, która podejmuje działania w obronie innych – na przykład powstrzymuje napastnika, udziela pierwszej pomocy czy ratuje poszkodowanych z pożaru – może skutkować karą od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Oznacza to znaczący wzrost maksymalnego wymiaru kary w porównaniu z wcześniejszymi regulacjami.
Istotnym elementem nowelizacji jest rozszerzenie ochrony nie tylko na funkcjonariuszy i ratowników wykonujących obowiązki służbowe, ale również na obywateli, którzy reagują w sytuacjach kryzysowych. Ustawodawca uznał, że osoby pomagające innym nie mogą pozostawać bez realnej ochrony prawnej, zwłaszcza gdy narażają się na agresję ze strony sprawców przemocy.
Zmiany obejmują także agresję słowną. Znieważenie ratownika, lekarza, pielęgniarki czy funkcjonariusza podczas interwencji będzie traktowane jak znieważenie funkcjonariusza publicznego i ścigane z urzędu. Oznacza to, że postępowanie będzie wszczynane niezależnie od woli pokrzywdzonego, a sprawca nie uniknie odpowiedzialności nawet wtedy, gdy ofiara nie złoży formalnego zawiadomienia.
Nowe regulacje przewidują również dotkliwe konsekwencje za agresywne zachowania w miejscach publicznych, takich jak szpitale, urzędy czy przestrzeń publiczna, zwłaszcza jeśli sprawca znajduje się pod wpływem alkoholu lub innych substancji odurzających. W takich przypadkach możliwe będzie orzeczenie grzywny, kary aresztu lub ograniczenia wolności. W sytuacjach najbardziej drastycznych sprawa może trafić do sądu w trybie przyspieszonym, co ma zwiększyć skuteczność reakcji państwa.
Resort spraw wewnętrznych podkreśla, że celem zmian nie jest jedynie zaostrzanie represji, ale przede wszystkim zapewnienie realnego bezpieczeństwa osobom, które na co dzień wykonują jedne z najbardziej ryzykownych zawodów. Ratownicy medyczni, strażacy czy policjanci często interweniują w warunkach stresu, agresji i chaosu, a brak odpowiedniej ochrony prawnej zniechęcał część osób do podejmowania zawodu lub reagowania w sytuacjach zagrożenia.
Ważnym argumentem przemawiającym za nowymi przepisami jest także interes społeczny. Państwo chce wysłać jednoznaczny sygnał, że przemoc wobec tych, którzy pomagają innym, będzie traktowana szczególnie surowo. Ma to znaczenie nie tylko dla samych służb, ale również dla zwykłych obywateli, którzy coraz częściej obawiali się reagować z obawy przed konsekwencjami.
Eksperci zwracają uwagę, że skuteczność nowych przepisów będzie zależała nie tylko od wysokości kar, ale również od konsekwentnego ich stosowania przez organy ścigania i sądy. Kluczowe będzie szybkie reagowanie na incydenty oraz jasna praktyka orzecznicza, która pokaże, że agresja wobec ratowników i osób niosących pomoc nie pozostanie bezkarna.
Nowelizacja wpisuje się w szerszy trend wzmacniania ochrony osób wykonujących zadania o szczególnym znaczeniu społecznym. Władze liczą, że surowsze kary oraz większa świadomość prawna sprawców przyczynią się do ograniczenia liczby ataków i poprawy bezpieczeństwa podczas interwencji. Dla ratowników, funkcjonariuszy i obywateli reagujących w sytuacjach zagrożenia ma to być realna, a nie tylko symboliczna zmiana.

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.