Po pożarze autobusu Warszawa wycofała 37 pojazdów. Trwa pilna kontrola całej floty
Cztery kilometry korka w Alei Stanów Zjednoczonych, wydzielona strefa bezpieczeństwa i autobus, z którego zostało niewiele więcej niż nadwozie. Tak wyglądał wieczór 17 czerwca na Trasie Łazienkowskiej, gdzie w płomieniach stanął miejski Solbus linii 411. Skutki tego zdarzenia Warszawa odczuwa do dziś – z ulic zniknęły wszystkie gazowe autobusy tej marki, jakie ma w swoim taborze miasto.

18:40, Aleja Stanów Zjednoczonych, gęsty czarny dym
Jak relacjonował na miejscu reporter TVN Warszawa Michał Gołębiowski, zgłoszenie o pożarze autobusu na skroplony gaz dotarło do straży pożarnej około godziny 18:40. Strażacy natychmiast wydzielili szeroką strefę bezpieczeństwa – standardowa procedura przy pojazdach zasilanych gazem, gdzie dodatkowym ryzykiem jest sam zbiornik paliwa. Trasa Łazienkowska w kierunku Gocławia została całkowicie zablokowana, a w Alei Stanów Zjednoczonych utworzył się korek długości około 4 kilometrów. Policja wycofała z zamkniętego odcinka wszystkie samochody osobowe.
Autobusem linii 411 podróżowało około 20 pasażerów. Wszyscy zdążyli opuścić pojazd, zanim na miejsce dotarły służby ratunkowe – nikt nie odniósł obrażeń. Jak przekazał TVN Warszawa rzecznik prasowy Miejskich Zakładów Autobusowych Adam Stawicki, w wyniku pożaru w dużym stopniu zniszczona została tylna część autobusu, przednia ucierpiała mniej. Pojazd trzeba było odholować z miejsca zdarzenia. Ogień był na tyle intensywny, że nadpalił także niedawno zamontowane przy trasie ekrany akustyczne – spłonęły co najmniej 4 panele, a 2 kolejne zostały osmolone.
37 autobusów zniknęło z ulic tego samego dnia
Reakcja miasta nadeszła szybko. Jak poinformował Tomasz Kunert, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego, w rozmowie z TVN Warszawa: „Po pożarze podjęliśmy decyzję o czasowym wycofaniu pojazdów Solbus zasilanych gazem, to łącznie 37 sztuk z taboru Miejskich Zakładów Autobusowych”. Wszystkie miały przejść szczegółowy przegląd techniczny, obejmujący przede wszystkim układ napędowy, instalację gazową i elementy hydrauliczne.
Kunert podkreślał, że decyzja ma charakter czysto profilaktyczny i nie wpłynie na rozkłady jazdy. „W okresie wakacyjnym, w porannym szczycie na ulice wyjeżdża 1340 autobusów, o około 100 sztuk mniej niż kursowało jeszcze na początku czerwca” – wyjaśniał rzecznik ZTM. Wycofanie 37 pojazdów zmieściło się więc w naturalnym, wakacyjnym zmniejszeniu liczby kursów, bez konieczności ingerowania w konkretne linie.
Wyciek płynu czy awaria silnika – dwie hipotezy na stole
Ustalenie dokładnej przyczyny utrudnia sam zakres zniszczeń – autobus spłonął niemal doszczętnie, co ogranicza możliwości oględzin. Jak informuje reporter TVN Warszawa Artur Węgrzynowicz, powołując się na nieoficjalne ustalenia, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wyciek płynu hydraulicznego do komory silnika. Za taką hipotezą przemawia ślad rozlanego oleju widoczny na jezdni jeszcze przed miejscem, w którym autobus się zatrzymał.
Badany jest też drugi wariant – zatarcie jednostki napędowej i awaria silnika. Na bloku silnika ani w misce olejowej nie stwierdzono jednak pęknięć, które jednoznacznie wskazywałyby na ten scenariusz, więc na razie żadna z hipotez nie została ostatecznie potwierdzona ani wykluczona.
To nie pierwszy taki przypadek w tym roku
Czerwcowy pożar na Trasie Łazienkowskiej nie był odosobnionym zdarzeniem. Już w kwietniu 2026 roku w Warszawie doszczętnie spłonął inny autobus miejski w bardzo podobnych okolicznościach. Powtarzalność tego typu zdarzeń w krótkim odstępie czasu tłumaczy, dlaczego tym razem miasto zdecydowało się na wycofanie całej floty jednego typu pojazdów, zamiast ograniczyć się do kontroli pojedynczego egzemplarza.
Taka reakcja to standardowa procedura w transporcie publicznym – kontrola całej floty pojazdów tego samego typu po pożarze ma wykluczyć wadę konstrukcyjną lub usterkę seryjną, która mogłaby ujawnić się również w innych egzemplarzach tej samej marki i rocznika. Wycofane Solbusy pochodzą z 2015 roku i należą do najstarszej części gazowej floty MZA.
Pierwsze autobusy już wracają na trasy
Kontrole idą sprawnie. Część wycofanych pojazdów zakończyła już szczegółowy przegląd techniczny, a jeśli nie wykryto żadnych nieprawidłowości, pierwsze Solbusy mają wrócić do regularnej obsługi linii w najbliższych dniach. To sygnał, że przynajmniej na razie kontrole nie ujawniły wady seryjnej dotykającej całej floty – gdyby tak było, powrót pojazdów do ruchu trwałby znacznie dłużej.
Co to oznacza dla Ciebie? Bezpieczeństwo floty, nie chwilowa niedogodność
Jeśli codziennie dojeżdżasz autobusami w rejonie Pragi-Południe i Trasy Łazienkowskiej, wycofanie 37 pojazdów nie powinno być odczuwalne w rozkładach jazdy – miasto celowo zaplanowało kontrole tak, by zmieściły się w wakacyjnym zmniejszeniu liczby kursów. Jeśli mimo to zauważysz opóźnienia lub zmiany na swojej linii, warto sprawdzić bieżące komunikaty WTP, zanim założysz, że to efekt awarii pojazdu.
Jeśli jesteś pasażerem autobusu i poczujesz zapach spalenizny, dym lub zauważysz nietypowe dźwięki dobiegające z silnika, zgłoś to kierowcy natychmiast – jak pokazał czerwcowy incydent, szybka ewakuacja pasażerów jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej jest kluczowa i realnie zapobiega obrażeniom. Nie czekaj na polecenie kierowcy, jeśli sytuacja wydaje się szybko eskalować – lepiej opuścić pojazd zbyt wcześnie niż zbyt późno.
Źródło: TVN Warszawa / WTP / Warszawa w Pigułce.

Inżynier gastronomii i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.