Pod Warszawą zabrakło wody dla mieszkańców. ZWiK: to nie awaria

Mieszkańcy Łomianek, miasta tuż za północną granicą Warszawy, w sobotni wieczór zmagali się z problemami w dostawie wody. Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Łomiankach uspokaja jednak: to nie usterka techniczna, a efekt zbyt dużego, jednoczesnego poboru wody po upalnym dniu.

Woda lecąca z kranu | Fot. Warszawa w Pigułce
Woda lecąca z kranu | Fot. Warszawa w Pigułce

Co przekazał ZWiK
Według informacji zakładu, sytuacja zaczęła się pogarszać około godziny 21 – dokładnie w czasie, gdy mieszkańcy posesji z ogrodami najczęściej włączają zraszacze i węże do podlewania trawników, korzystając z ochłodzenia po gorącym dniu. ZWiK wprost stwierdza, że obecna, niewydolna infrastruktura zakładu nie jest w stanie zaspokoić chwilowo skumulowanych potrzeb mieszkańców gminy – i prosi, by w razie problemów z wodą nie dzwonić pod numer alarmowy, bo to nie awaria, którą da się szybko usunąć interwencją. Jedynym rozwiązaniem, jak podaje spółka, jest spadek bieżącego zużycia wody do poziomu, który sieć jest w stanie obsłużyć.

Problem rośnie razem z gminą
ZWiK zwraca uwagę na szerszy kontekst problemu: liczba mieszkańcow gminy Łomianki oraz osób korzystających z miejskich wodociągów systematycznie rośnie, a istniejąca infrastruktura wodociągowa nie jest rozbudowywana w tym samym tempie. W praktyce oznacza to, że podobne, chwilowe spadki ciśnienia wody w godzinach szczytowego zużycia – zwłaszcza w upalne wieczory, gdy wielu mieszkańców jednocześnie podlewa ogrody – mogą się powtarzać, dopóki sieć nie zostanie rozbudowana.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl