Polacy rzucili się na kredyty! Banki nie nadążają z wydawaniem decyzji. Boom na hipoteki w 2026 roku.
Polacy masowo ruszyli do banków po pieniądze na własne „M”. Najnowsze statystyki Biura Informacji Kredytowej (BIK) pokazują gwałtowny wzrost liczby wniosków o kredyty mieszkaniowe. To największy skok od wielu miesięcy, który zaskoczył nawet rynkowych analityków. Sprawdź, co stoi za nagłym wzrostem optymizmu kredytobiorców i czy to dobry moment na zaciągnięcie zobowiązania.

Kredyty hipoteczne pod lupą, fakty z raportu BIK
Z danych wynika, że miesięczna liczba wniosków wzrosła o kilkadziesiąt procent w skali roku. Średnia kwota, o którą ubiegają się Polacy, również systematycznie rośnie, co odzwierciedla coraz wyższe ceny nieruchomości w dużych miastach. Banki, widząc wzmożony popyt, zaczynają modyfikować swoje oferty, choć kryteria przyznawania środków pozostają rygorystyczne.
| Parametr rynku | Stan (Kwiecień 2026) | Zmiana rok do roku |
|---|---|---|
| Liczba wnioskujących | ok. 35 000 – 40 000 osób/mies. | +35% |
| Średnia kwota wniosku | ok. 450 000 zł | +12,5% |
| Wartość zapytań kredytowych | Rekordowe mld zł | Najwyższa od lat |
| Czas oczekiwania na decyzję | Wydłużony do 4-6 tygodni | Przez natłok wniosków |
- Wzrost realnych wynagrodzeń: Płace rosną szybciej niż inflacja, co poprawia zdolność kredytową statystycznego Kowalskiego.
- Obawy przed droższymi mieszkaniami: Wielu kupujących uważa, że to ostatni dzwonek przed kolejną falą podwyżek cen u deweloperów.
- Stabilizacja stóp procentowych: Brak kolejnych podwyżek stóp przez NBP daje kredytobiorcom poczucie bezpieczeństwa przy planowaniu raty.
Gorący rynek: Czy banki udźwigną ten popyt?
Fakt, że liczba wniosków o kredyt hipoteczny tak drastycznie rośnie, ma swoje drugie dno. Banki, zasypane dokumentami, zaczynają borykać się z tzw. korkami decyzyjnymi. Dla klienta oznacza to, że od złożenia wniosku do wypłaty środków droga może być znacznie dłuższa niż jeszcze pół roku temu. Dane pokazują również, że rośnie presja na marże bankowe konkurencja o „dobrego klienta” z wysokim wkładem własnym staje się coraz ostrzejsza.
Statystyki BIK za 2026 rok to jasny sygnał: rynek nieruchomości nie tylko nie wyhamował, ale wręcz nabrał nowej energii. To zjawisko napędza spiralę cenową, ponieważ większa dostępność kredytu przy ograniczonej podaży mieszkań zawsze skutkuje wzrostem stawek za metr kwadratowy. Kupujący muszą zachować chłodną głowę – choć zdolność kredytowa pozwala na więcej, wysoki kapitał do spłaty przy wciąż relatywnie wysokim oprocentowaniu oznacza spore obciążenie domowego budżetu na lata. Rekordowe zainteresowanie hipotekami to fakt, który zdefiniuje polski rynek mieszkaniowy w nadchodzących miesiącach. Dane są nieubłagane: wróciliśmy do ery intensywnego zadłużania się na cele mieszkaniowe.

Prawnik, menedżer i ekspert ds. prawa nowych technologii. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz prestiżowych studiów menedżerskich Executive MBA. Posiada unikalne kompetencje cyfrowe potwierdzone dyplomem SGH i Google w programie „Umiejętności Jutra AI”. Wieloletni praktyk samorządowy, który doskonale zna mechanizmy legislacyjne. W redakcji zajmuje się najtrudniejszymi tematami na styku regulacji prawnych, strategii biznesowych i sztucznej inteligencji, wyjaśniając, jak nowoczesne przepisy wpływają na przedsiębiorców i obywateli.