Radny pisze interpelację ws. słupków. Podał przykład… z Ukrainy!
Ustawienie słupków na Rondzie Wiatraczna wywołało niemałe zamieszanie. Pojawiły się one na przystanku przy pętli autobusowej w strone Placu Szembeka, w miejscu, gdzie uprzednio parkowało wielu kierowców. Tematem zainteresował się radny Marek Borkowski i poddał pod rozwagę… pomysł z wizyty na Ukrainie.
„Ustawianie gigantycznych ilości słupków, dosłownie jeden obok drugiego przez Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie nieustannie mnie zadziwia. Ale też nie tylko mnie, bo wciąż dostaję maile od mieszkańców z pytaniami, kto je produkuje i kto zarabia na ich ustawianiu.” – mówi radny w rozmowie z Warszawą w Pigułce
„Z taką ilością słupków i to dosłownie jeden obok drugiego nie spotkałem się w żadnym innym mieście w kraju, ani zagranicą.
Rozumiem np. zabytkowe części miasta gdzie chociażby w Hawanie można spotkać wykorzystywane w tym charakterze stare lufy armatnie ale żeliwne słupki jeden obok drugiego ustawiane tysiącami dosłownie w każdym wolnym miejscu to już zaczyna być naprawdę zastanawiające. Przykładowo na Rondzie Wiatraczna ustawiono je od wewnętrznej strony pętli autobusowej, gdzie do tej pory stawały tylko pojazdy techniczne autobusów miejskich i czasami Policja. Dlatego też pozwoliłem sobie na trochę prześmiewczy przykład z Ukrainy.” – dodaje radny.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
