Rekord przy butelkomacie. Oddał ponad 1000 opakowań i zgarnął konkretną gotówkę

System kaucyjny w Polsce nabiera tempa i przyciąga coraz więcej osób. Teraz padł kolejny rekord, który pokazuje, że zwracanie butelek i puszek może się naprawdę opłacać. Jeden z klientów odzyskał kilkaset złotych podczas jednej wizyty w sklepie.

Butelkomaty w Lidlu. Fot. Warszawa w Pigułce

Pod koniec marca w Opolu doszło do sytuacji, która szybko obiegła branżę handlową. W jednym ze sklepów klient oddał aż 1095 opakowań. W zamian otrzymał 547,50 zł zwrotu kaucji. To więcej niż popularne „500 plus”, tylko że wypracowane samodzielnie.

System działa i przyciąga ludzi

System kaucyjny funkcjonuje w Polsce od października 2025 roku. Każdy, kto kupuje napoje w plastikowych butelkach lub puszkach, dopłaca 50 gr kaucji. W przypadku szklanych butelek wielokrotnego użytku jest to 1 zł.

Pieniądze wracają do klienta po oddaniu opakowania. Co ważne, nie trzeba mieć paragonu, a zwrot można zrobić w różnych sklepach. To sprawia, że system jest prosty i dostępny praktycznie dla każdego.

Ponad 1000 butelek naraz? To już się dzieje

Choć średnio klienci oddają po kilkanaście opakowań, coraz częściej zdarzają się znacznie większe zwroty. Rekord z Opola pokazuje, że skala może być naprawdę duża.

Jak podaje portal dlahandlu.pl, właściciel sklepu przyznał, że takie sytuacje wyraźnie zwiększają ruch. Klienci przychodzą nie tylko oddać butelki, ale przy okazji robią zakupy. Dla małych sklepów to realny zysk.

Podobne przypadki pojawiają się też w dużych sieciach. W Gdyni klient Lidla odzyskał ponad 460 zł za 920 opakowań. Z kolei we Wrocławiu w jednej z Biedronek ktoś oddał ponad 800 sztuk.

Co to oznacza dla klientów?

Na pierwszy rzut oka 50 gr kaucji wydaje się niewielką kwotą. Problem w tym, że przy większej liczbie opakowań robi się z tego konkretna suma. Wystarczy systematycznie odkładać butelki i puszki, by po czasie odzyskać kilkadziesiąt, a nawet kilkaset złotych.

To też pokazuje zmianę nawyków. Coraz więcej osób traktuje zwrot opakowań nie jako obowiązek, ale jako sposób na odzyskanie pieniędzy.

Co to oznacza dla rynku?

System kaucyjny zaczyna realnie wpływać na handel. Sklepy, które mają recyklomaty, przyciągają klientów. Ci z kolei wracają częściej, bo wiedzą, że mogą odzyskać pieniądze.

Eksperci nie mają wątpliwości – to dopiero początek. Jeśli trend się utrzyma, takie rekordy jak w Opolu przestaną być wyjątkiem, a staną się codziennością.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl