Rusza proces w sprawie pożaru Marywilskiej 44. Prokuratura wskazuje na zlecenie z Rosji
Po ponad 2 latach od pożaru hali przy Marywilskiej 44 sprawa wkracza w nowy etap. We wrześniu przed sądem ma rozpocząć się proces osób oskarżonych o udział w międzynarodowej grupie sabotażowej, która – według śledczych – działała na zlecenie Federacji Rosyjskiej. Akt oskarżenia obejmuje również podpalenia sklepów OBI w Warszawie i IKEA w Wilnie oraz przygotowania do kolejnego ataku na Łotwie.

Proces ma ruszyć we wrześniu. W lipcu zapadną pierwsze decyzje organizacyjne
Jak ustaliła Polska Agencja Prasowa, 22 września 2026 r. ma rozpocząć się proces przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga. Wcześniej, 16 lipca, odbędzie się posiedzenie przygotowawcze, podczas którego sąd ustali harmonogram rozpraw oraz sposób prowadzenia postępowania.
To jedna z najważniejszych spraw dotyczących bezpieczeństwa państwa i podejrzeń o działania sabotażowe prowadzone na terytorium Polski. Śledczy twierdzą, że grupa działała na zlecenie rosyjskich służb, a jej celem było podpalanie obiektów wielkopowierzchniowych w państwach Unii Europejskiej.
Marywilska 44, OBI i IKEA. Prokuratura połączyła kilka głośnych spraw
Akt oskarżenia obejmuje kilka zdarzeń, które w ostatnich latach wywołały ogromne emocje. Chodzi o:
- podpalenie sklepu OBI przy ul. Radzymińskiej w Warszawie,
- podpalenie sklepu IKEA w Wilnie,
- pożar Centrum Handlowego Marywilska 44 w Warszawie,
- przygotowania do podpalenia sklepu IKEA w Rydze.
Według Prokuratury Krajowej wszystkie te działania miały być elementem jednej operacji sabotażowej prowadzonej przez zorganizowaną grupę przestępczą działającą na rzecz Federacji Rosyjskiej.
Kim są oskarżeni?
Wśród oskarżonych znajduje się m.in. Daniil B., którego śledczy łączą ze sprawą pożaru hali przy Marywilskiej 44. Według aktu oskarżenia miał nagrać płonący obiekt i przekazać materiał swoim zleceniodawcom, a następnie miał on trafić do rosyjskiego wywiadu.
Na ławie oskarżonych mają zasiąść także m.in. Oleksandr H., Vitalii K. oraz obywatel Białorusi Stepan K., któremu zarzuca się podpalenie sklepu OBI przy ul. Radzymińskiej w Warszawie.
Prokuratura podkreśla jednocześnie, że nie ustalono jeszcze bezpośredniego sprawcy podpalenia hali Marywilska 44 ani osoby, która wydała ostateczne polecenie przeprowadzenia tego ataku.
Warszawa była jednym z głównych celów
Dla mieszkańców stolicy ta sprawa ma szczególne znaczenie. Pożar hali przy Marywilskiej 44 z 12 maja 2024 r. zniszczył jedno z największych centrów handlowych w Warszawie. Tysiące przedsiębiorców straciło swoje miejsca pracy i źródło dochodu, a odbudowa działalności wielu firm trwała miesiącami.
Drugim warszawskim wątkiem jest podpalenie sklepu OBI przy ul. Radzymińskiej. Według śledczych również ten atak miał być elementem tej samej działalności sabotażowej.
To oznacza, że Warszawa znalazła się w centrum działań, które – według prokuratury – miały destabilizować sytuację w Polsce i innych państwach Unii Europejskiej.
Śledztwo wciąż trwa. Możliwe kolejne zatrzymania
Prokuratura Krajowa poinformowała, że sprawa nadal ma charakter rozwojowy. Dwaj podejrzani – Serhii Chalyi oraz Oleksandr Varyvoda – są poszukiwani na podstawie europejskich nakazów aresztowania oraz listów gończych.
Śledczy podejrzewają ich o kierowanie grupą przestępczą oraz koordynowanie działań sabotażowych prowadzonych w kilku krajach.
Nagrania miały trafić do rosyjskiej propagandy
Według materiałów zgromadzonych przez prokuraturę część oskarżonych dokumentowała swoje działania telefonami komórkowymi. Nagrania miały następnie trafiać do zleceniodawców, a część materiałów została opublikowana na rosyjskich portalach propagandowych.
To jeden z elementów, który – zdaniem śledczych – ma potwierdzać związek grupy z działaniami prowadzonymi na rzecz Federacji Rosyjskiej.
To nie pierwsze wyroki w tej sprawie
Już w październiku 2025 r. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga skazał trzech obywateli Ukrainy za udział w zorganizowanej grupie o charakterze sabotażowo-terrorystycznym. Wyroki dotyczyły działalności prowadzonej w Polsce, na Litwie, Łotwie, Ukrainie i Rosji oraz utrudniania śledztwa dotyczącego pożaru Marywilskiej 44 i podpalenia sklepu IKEA w Wilnie.
Wrześniowy proces ma objąć kolejne osoby, które – według śledczych – uczestniczyły w tej samej siatce.
Dlaczego ta sprawa jest tak ważna?
Zdaniem służb nie chodzi wyłącznie o pojedyncze podpalenia. Śledczy badają, czy były one elementem szerszej operacji sabotażowej wymierzonej w państwa Unii Europejskiej. Tego typu działania mają wywoływać chaos, poczucie zagrożenia oraz straty gospodarcze.
Dla Warszawy proces będzie miał szczególne znaczenie, ponieważ dotyczy jednego z największych pożarów obiektów handlowych w historii miasta. Wiele osób liczy, że rozprawy pozwolą odpowiedzieć na pytania dotyczące okoliczności pożaru oraz osób odpowiedzialnych za jego przygotowanie.

Inżynier gastronomii i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.