Skandal dyplomatyczny na linii Polska-USA. Głos zabiera Tusk i Giertych

Burza dyplomatyczna na linii Polska-USA przybiera na sile. Po bezprecedensowej decyzji ambasadora Toma Rose’a o uznaniu Włodzimierza Czarzastego za persona non grata, polscy politycy ruszyli z kontrofensywą. Premier Donald Tusk publicznie upomniał dyplomatę, przypominając mu definicję partnerstwa. Jeszcze ostrzej zareagował Roman Giertych, który w liście otwartym porównał działania strony amerykańskiej do upadku Cesarstwa Rzymskiego i wprost zasugerował ambasadorowi dymisję.

Fot. Warszawa w Pigułce

Premier stawia sprawę jasno: „Sojusznicy się szanują”

Decyzja ambasadora USA o zerwaniu kontaktów z trzecią osobą w państwie nie pozostała bez echa w Kancelarii Premiera. Donald Tusk zdecydował się na publiczną, dwujęzyczną ripostę w mediach społecznościowych. Szef rządu zwrócił się bezpośrednio do dyplomaty, wyznaczając granice ingerencji w polskie sprawy.

Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo – napisał premier Donald Tusk. To krótki, ale niezwykle dosadny komunikat, który ma pokazać, że polski rząd nie pozwoli na dyktowanie warunków przez zagranicznych przedstawicieli, nawet jeśli reprezentują największe mocarstwo.

Giertych bez hamulców: „Czasy dyktowania nam władz minęły”

O ile premier zachował dyplomatyczny chłód, to Roman Giertych przypuścił frontalny atak. Poseł Koalicji Obywatelskiej opublikował list w języku angielskim („Dear Mr. Ambassador”), w którym nie przebiera w środkach. Giertych nazwał stanowisko ambasadora „po prostu oburzającym”.

Czasy, gdy ambasadorzy dyktowali Polakom, kto ma sprawować jaki urząd w Polsce, minęły i nigdy nie wrócą – podkreślił Giertych. Poseł zaznaczył, że choć sam nigdy nie był fanem Włodzimierza Czarzastego, to w tej sprawie stoi za nim murem, ponieważ został on wybrany przez parlamentarną większość reprezentującą Polaków.

Ostre porównanie do Nerona i Putina

W swoim wpisie Giertych użył barwnych i drastycznych porównań historycznych. Przywołał postać cesarza Nerona, który pod groźbą kary żądał uznania dla swoich talentów muzycznych, co zwiastowało upadek Rzymu. Według posła, żądania Donalda Trumpa dotyczące Pokojowej Nagrody Nobla, przy jednoczesnym „stawianiu się w jednym rzędzie z największym zbrodniarzem naszych czasów – Putinem”, przypominają właśnie żądania Nerona o pochwały.

Giertych zarzucił również prezydentowi USA obrażanie polskich żołnierzy. List kończy się ultimatum skierowanym do Toma Rose’a:

Jeśli nie podobają się Panu polskie władze, proszę zmienić pracę. W Polsce Polacy będą demokratycznie decydować, kto zajmuje najwyższe urzędy – skwitował poseł, żądając przeprosin dla rodzin polskich bohaterów poległych na misjach NATO.

Co to oznacza dla Ciebie?
Ten spór wychodzi daleko poza polityczne przepychanki. Solidarna reakcja premiera i posłów koalicji pokazuje, że w sprawach suwerenności i godności państwa polska klasa polityczna potrafi mówić jednym głosem. Jednocześnie tak ostra wymiana zdań z głównym gwarantem naszego bezpieczeństwa może zwiastować ochłodzenie relacji z Waszyngtonem, co w obecnej sytuacji geopolitycznej jest zjawiskiem niepokojącym.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl