Tłumaczył, że marihuana leżała na chodniku
Mokotowscy wywiadowcy zatrzymali 41-letniego mężczyznę podejrzanego o posiadanie środków odurzających.
Mieszkający w Polsce obywatel Słowenii na widok oznakowanego radiowozu zareagował nerwowo. Rozglądał się w różnych kierunkach, jakby szukał miejsca ucieczki. Podczas legitymowania okazało się, że jego zachowanie było spowodowane posiadaniem marihuany.
Mężczyzna przekazują policjantom worek z nielegalnym suszem tłumaczył się, że znalazł go na chodniku przy ul. Ananasowej w Warszawie. Teraz swoją wersję będzie mógł przedstawić przed sądem, który może go skazać na 5 lat więzienia.
Mężczyznę, który wzbudził ich zainteresowanie, policjanci zauważyli około godziny 22.30 przy ul. Ananasowej na warszawskim Mokotowie. Na widok radiowozu zaczął się nerwowo rozglądać. Policjanci postanowili go wylegitymować. Nie miał jednak przy sobie żądnych dokumentów, ale za to wyczuwalna była od niego woń charakterystyczna dla marihuany. Kiedy policjanci zapytali go, czy ma sobie zabronione środki, odpowiedział, że posiada marihuanę, którą znalazł na chodniku przy tej samej ulicy. Następnie wyjął ze swojej saszetki foliową torebkę z nielegalnym suszem i przekazał ją policjantom. Badanie narkotesterem potwierdziło, że jest to narkotyk. Mężczyzna został zatrzymany. Obywatel Słowenii mieszkający przy jednej z ulic na Saskiej Kępie był zmuszony spędzić wieczór w policyjnym areszcie. Teraz będzie musiał wytłumaczyć się przed sądem, który może go skazać na 5 lat pozbawienia wolności.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
