Uwaga! Za jedno zaniedbanie grozi kara w wysokości 5000 złotych! [09.07.2023]
Osoby, które dbają o swoje trawniki, zawsze dążą do tego, aby teren prezentował się doskonale, szczególnie w okresie wiosenno-letnim, gdy roślinność jest najbardziej bujna. Często sięgają po kosiarki, jednak w niektórych sytuacjach mogą narażać się na grzywnę w wysokości do 5000 złotych.

Chociaż w Polsce nie ma jasno określonych przepisów, które bezpośrednio zabraniałyby koszenia trawy, istnieją okoliczności, w których możemy ponieść surowe kary. Istotnym czynnikiem jest moment, w którym wykonujemy tę czynność.
Wielu z nas zdaje sobie sprawę, że niektóre działania mogą być uciążliwe dla otoczenia. Koszenie trawnika nad ranem lub późnym wieczorem może zakłócać spokój sąsiedztwa. Dlatego ważne jest, aby pamiętać o odpowiednich porach dnia do przeprowadzenia tej czynności.
Lokalne przepisy mogą precyzować godziny, w których można wykonywać głośne prace domowe lub ogrodowe. Ich celem jest ograniczenie hałasu, zwłaszcza w nocy. Dlatego warto dokładnie zapoznać się z obowiązującymi przepisami na danym terenie, aby uniknąć problemów.
W wielu przypadkach bezpiecznym okresem do koszenia trawnika jest czas między 8:00 a 22:00, choć zawsze zaleca się sprawdzenie lokalnych przepisów. Pamiętajmy, że szanowanie ciszy nocnej i dobro naszych sąsiadów jest równie ważne jak dbanie o nasz trawnik.
Kary za naruszenie tych przepisów wynikają z Kodeksu Wykroczeń, w którym artykuł 51 mówi:
§ 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Gdy hałasy są wyjątkowo uciążliwe kara może wynosić aż do 5000 złotych.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.