Uważaj na sąsiadów i znajomych. Fala donosów do skarbówki rośnie, powód zaskakuje
Liczba zgłoszeń do skarbówki rośnie z roku na rok, a dane za ostatni okres pokazują wyraźny trend. Coraz więcej Polaków decyduje się informować urzędy o podejrzeniach dotyczących podatków, pracy „na czarno” czy życia ponad stan. Co jednak najbardziej zaskakuje, większość tych zgłoszeń ma zupełnie inne źródło, niż mogłoby się wydawać.

Rekordowa liczba sygnałów trafia do urzędów
W 2025 roku do Krajowej Administracji Skarbowej wpłynęło ponad 84 tysiące zgłoszeń. To wyraźny wzrost w porównaniu z poprzednimi latami i kolejny dowód na to, że Polacy coraz chętniej sięgają po ten sposób reagowania na podejrzane sytuacje.
Eksperci wskazują, że wpływ na to ma łatwość zgłaszania. Informację można dziś przekazać niemal natychmiast, przez internet, telefon lub anonimowo. To sprawia, że bariera wejścia jest bardzo niska, a liczba zgłoszeń systematycznie rośnie.
70 proc. zgłoszeń wynika z jednego powodu
Najbardziej zaskakujące są jednak motywacje. Jak wynika z analiz administracji skarbowej, nawet 70 procent zgłoszeń ma podłoże osobiste. Nie chodzi wyłącznie o realne podejrzenia naruszeń prawa.
Za większością takich sytuacji stoją konflikty między ludźmi. Najczęściej są to spory sąsiedzkie, problemy rodzinne, rozwody, napięcia w pracy czy nieporozumienia między kontrahentami. W praktyce oznacza to, że donos do skarbówki bywa formą odwetu lub próbą wywarcia presji.
Czasem wystarczy jeden sygnał
W wielu przypadkach impulsem do zgłoszenia jest zwykła obserwacja. Nowy samochód, remont domu czy nagła poprawa standardu życia potrafią wzbudzić podejrzenia otoczenia.
Nie zawsze mają one pokrycie w rzeczywistości. Wiele osób prowadzi działalność gospodarczą, pracuje zdalnie lub uzyskuje dochody z legalnych źródeł, które nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Mimo to takie sytuacje często trafiają pod lupę urzędników.
Skarbówka analizuje każde zgłoszenie
Warto pamiętać, że każda informacja przekazana do KAS jest sprawdzana. Nawet anonimowe zgłoszenie może uruchomić działania kontrolne lub dodatkowe czynności wyjaśniające.
To oznacza, że donos, nawet bezpodstawny, może skutkować realnymi konsekwencjami dla osoby, której dotyczy. Z drugiej strony administracja podkreśla, że dzięki takim sygnałom udaje się wykrywać przypadki nielegalnej pracy czy ukrywania dochodów.
Rosnąca liczba zgłoszeń pokazuje, że coraz częściej to nie instytucje, a inni ludzie inicjują kontrole. W praktyce oznacza to większe ryzyko zainteresowania urzędów nawet w sytuacjach, które nie mają nic wspólnego z naruszeniem prawa.
Dlatego warto zadbać o porządek w dokumentach i rozliczeniach. Nawet drobne nieścisłości mogą stać się problemem, jeśli ktoś zdecyduje się je zgłosić.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.