Warszawiacy mają dość. Wystawienie śmieci w domach na prawym brzegu to horror

Dla mieszkańców wielu jednorodzinnych osiedli na prawym brzegu Warszawy dzień odbioru odpadów oznacza pobudkę przed świtem. Powód? Śmieciarki pojawiają się już około godziny 6:00, a worków i pojemników nie można wystawić wieczorem. Wszystko przez dziki, które regularnie rozrzucają odpady po ulicach.

śmieci rozwleczone przez dziki Fot. Warszawa w Pigułce
śmieci rozwleczone przez dziki Fot. Warszawa w Pigułce

Śmieciarka przyjeżdża o świcie

Mieszkańcy Wawra, Białołęki, Rembertowa czy części Targówka od lat zmagają się z problemem dzików. Zwierzęta nauczyły się, że worki wystawione przed posesjami są łatwym źródłem pożywienia. W efekcie wystarczy kilka godzin, by spokojna ulica zamieniła się w wysypisko.

Z tego powodu wielu właścicieli domów jednorodzinnych nie ryzykuje wystawiania odpadów poprzedniego dnia. Muszą robić to wcześnie rano, często jeszcze przed wyjściem do pracy. Problem pojawia się szczególnie wtedy, gdy śmieciarka przejeżdża przez okolicę już około godziny 6:00.

Dzik grasujący przy śmieciach Fot. Warszawa w Pigułce
Dzik grasujący przy śmieciach Fot. Warszawa w Pigułce

Dziki nie mają litości dla worków

Mieszkańcy opowiadają o porozrywanych workach, odpadkach rozsypanych na kilkudziesięciu metrach chodnika i konieczności wielokrotnego sprzątania po nocnych wizytach zwierząt. Największe szkody powstają tam, gdzie odpady są gromadzone w workach lub lekkich pojemnikach.

Wystarczy jedna noc, aby zawartość kilku worków znalazła się na jezdni, chodnikach i przy ogrodzeniach sąsiadów. Rano pozostaje tylko sprzątanie i liczenie na to, że część odpadów nie została rozwleczona po całej okolicy.

śmieci rozwleczone przez dziki Fot. Warszawa w Pigułce
śmieci rozwleczone przez dziki Fot. Warszawa w Pigułce

Mieszkańcy są między młotem a kowadłem

Sytuacja stawia mieszkańców w trudnym położeniu. Z jednej strony chcą uniknąć bałaganu powodowanego przez dziki. Z drugiej muszą zdążyć wystawić odpady przed przyjazdem śmieciarki. W praktyce oznacza to konieczność pilnowania harmonogramów i bardzo wczesne wstawanie w dni odbioru.

Niektórzy przyznają, że ustawiają budziki specjalnie na dzień wywozu odpadów. Inni proszą sąsiadów o pomoc lub wystawiają pojemniki tuż przed wyjazdem do pracy.

Odpady, takie jak papier i plastik zabierane są jedynie raz w miesiącu, więc jeżeli dziki rozwloką smieci, mieszkańcy musza je zebrać i czekać na odbiór kolejny miesiąc.

Problem znany od lat

Obecność dzików na prawym brzegu Warszawy nie jest nowym zjawiskiem. Zwierzęta regularnie pojawiają się na terenach sąsiadujących z lasami, a także na osiedlach jednorodzinnych. Przyciągają je łatwo dostępne resztki jedzenia znajdujące się w pojemnikach i workach.

Mieszkańcy od dawna zwracają uwagę, że problem gospodarki odpadami w takich warunkach wymaga innych rozwiązań niż w zabudowie wielorodzinnej. W blokach śmieci trafiają do zamkniętych altan, natomiast przy domach jednorodzinnych odpady często muszą czekać bezpośrednio przy ulicy na odbiór.

Jeżeli mieszkasz w domu jednorodzinnym na prawym brzegu Warszawy, warto sprawdzić dokładne godziny odbioru odpadów dla swojej ulicy. Wystawienie worków wieczorem może skończyć się porannym sprzątaniem całej okolicy.

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje wystawianie pojemników tuż przed planowanym przejazdem śmieciarki. Choć oznacza to wcześniejszą pobudkę, pozwala uniknąć sytuacji, w której dziki rozniosą zawartość worków po całej ulicy.

Dla wielu mieszkańców prawobrzeżnej Warszawy odbiór śmieci nie jest już zwykłą czynnością. To regularna walka z czasem, dzikami i obawą, że następnego ranka przed domem zastaną nie pojemnik, lecz rozsypane odpady.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl