1 grudnia wchodzą nowe obostrzenia. ZUS może wstrzymać wypłaty rent i emerytur
Przekroczenie określonej kwoty może obniżyć świadczenie, a przy wyższych kwotach ZUS zawiesi jego wypłatę. Jest ważny wyjątek, o którym wielu pracujących seniorów zapomina.

Do 30 listopada obowiązują 2 progi. Pierwszy to 6463,20 zł, drugi 12 003,10 zł
Nie chodzi o zakaz pracy dla emerytów ani o odebranie pieniędzy wszystkim dorabiającym seniorom. ZUS sprawdza przychody tylko świadczeniobiorców podlegających ustawowym ograniczeniom, a decydujące znaczenie mają wiek i rodzaj świadczenia. Obecne kwoty obowiązują od 1 września, natomiast 1 grudnia wejdą w życie nowe progi. Dla części osób ta sama wypłata z etatu może oznaczać inny wynik rozliczenia w listopadzie niż w grudniu. Nie trzeba zatem dostawać podwyżki, aby przekroczyć granicę ustaloną przez Zakład.
Progi określa komunikat prezesa ZUS z 18 sierpnia 2026 roku. 6463,20 zł brutto miesięcznie odpowiada 70 proc. przeciętnej płacy z II kwartału. Przychód do tej kwoty nie zmniejsza świadczenia, jej przekroczenie może natomiast spowodować obniżkę wypłaty. Przekroczenie drugiej granicy, 12 003,10 zł brutto (130 proc. średniej płacy), powoduje zawieszenie wypłaty świadczenia podlegającego ograniczeniom.
ZUS porównuje z progami przychód z pracy, a nie sumę pensji i emerytury lub renty. Osoba pobierająca 3000 zł wcześniejszej emerytury i zarabiająca 6000 zł brutto z umowy o pracę nie przekracza pierwszej granicy tylko dlatego, że łącznie otrzymuje 9000 zł. Liczą się między innymi przychody z etatu, określonych umów zlecenia i działalności gospodarczej, przy czym do limitów odnosi się przychód uwzględniany przez ZUS, a nie przelew netto.
Przekroczenie limitu nawet o niewielką kwotę może zmniejszyć wypłatę
Przy zarobkach wyższych niż 6463,20 zł, ale nieprzekraczających 12 003,10 zł brutto, ZUS stosuje mechanizm zmniejszenia świadczenia o kwotę przekroczenia niższego progu. Przykładowo wcześniejszy emeryt zarabia 7000 zł brutto. Różnica między jego przychodem a bezpieczną granicą wynosi 536,80 zł. O tyle może zmniejszyć się jego świadczenie. Przy wyższej pensji potrącenie nie może jednak rosnąć bez końca.
Od 1 marca 2026 roku najwyższe miesięczne zmniejszenie wynosi 989,41 zł dla wcześniejszej emerytury oraz renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. W przypadku renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy maksymalna kwota to 742,10 zł, a dla renty rodzinnej przysługującej jednej osobie 841,05 zł. To maksymalne potrącenia, nie limity pensji. Jeżeli natomiast przychód przekroczy 12 003,10 zł, mechanizm częściowego zmniejszenia przestaje wystarczać i ZUS zawiesza wypłatę za okres, którego dotyczy rozliczenie. Nie oznacza to trwałej utraty prawa do świadczenia.
Limity są niższe niż latem. Od 1 grudnia ZUS ustali kolejne kwoty
Obecne progi są niższe niż te, które obowiązywały od 1 czerwca do 31 sierpnia 2026 roku. Wówczas bezpieczna granica wynosiła 6694,10 zł brutto, a próg zawieszenia świadczenia 12 431,80 zł. We wrześniu pierwszy limit spadł więc o 230,90 zł, a drugi o 428,70 zł. Ta sama pensja mogła więc latem mieścić się w limicie, a od września go przekraczać. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby zarabiające około 6500 zł lub 12 tys. zł brutto.
30 listopada nie jest dniem automatycznego wstrzymania emerytur. To ostatni dzień stosowania progów ustalonych na okres wrzesień-listopad. Od 1 grudnia zaczną obowiązywać nowe kwoty, obliczane na podstawie przeciętnego wynagrodzenia za III kwartał 2026 roku. Na 31 października nie zostały jeszcze ogłoszone w komunikacie ZUS, dlatego nie można przesądzić, czy wzrosną, czy spadną. Stawki zmieniają się co 3 miesiące, a znaczenie ma przychód w okresie, którego dotyczy rozliczenie.
Większość emerytów może pracować bez ograniczeń. Decyduje wiek i rodzaj świadczenia
Najważniejszy wyjątek dotyczy osób, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny, czyli 60 lat w przypadku kobiet i 65 lat w przypadku mężczyzn. Emerytka lub emeryt w tym wieku może co do zasady dorabiać bez ograniczeń, a ZUS nie zmniejszy ani nie zawiesi emerytury tylko dlatego, że wynagrodzenie z pracy przekracza 12 003,10 zł. Inna sytuacja występuje u osób pobierających wcześniejsze emerytury przed osiągnięciem ustawowego wieku, a także u wielu rencistów. Limity obejmują między innymi renty z tytułu niezdolności do pracy, część rent rodzinnych i rentę socjalną. Dotyczą również emerytur pomostowych i nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych.
Są dodatkowe zastrzeżenia. Osoba mająca emeryturę podwyższoną przez ZUS do ustawowego minimum może stracić to wyrównanie, jeżeli dodatkowy przychód przekroczy kwotę dopłaty. Nie oznacza to zawieszenia całej emerytury. Odrębne zasady dotyczą osoby, która nie rozwiązała stosunku pracy z dotychczasowym pracodawcą przed rozpoczęciem pobierania emerytury. W takim przypadku zastosowanie może mieć art. 103a ustawy emerytalnej, niezależnie od wysokości zarobków. Z ograniczeń przychodowych wyłączono ponadto określone renty wojenne i wojskowe oraz powiązane z nimi renty rodzinne.
Na Mazowszu pracuje wielu emerytów. Warszawa również musi pilnować zasad ZUS
Skala zatrudnienia seniorów w województwie mazowieckim jest szczególnie duża. Z raportu ZUS „Pracujący emeryci – XII 2025”, opublikowanego w maju 2026 roku, wynika, że pod koniec 2025 roku w całej Polsce pracowało 879,5 tys. osób z ustalonym prawem do emerytury, zgłoszonych do ubezpieczenia zdrowotnego z innego tytułu niż pobieranie świadczenia. Największy odsetek tej grupy, 16,5 proc., mieszkał w województwie mazowieckim. Na 1000 emerytów w regionie przypadało 166 pracujących, co było najwyższym wynikiem w kraju. Statystyka obejmuje całe Mazowsze, a większość pracujących emerytów nie podlega opisanym limitom.
Dla mieszkańców Warszawy kluczowy jest rodzaj świadczenia. Osoba pracująca na etacie w Śródmieściu, na Woli czy Mokotowie nie ma innego limitu niż świadczeniobiorca z Radomia lub Płocka. Wcześniejszy emeryt, który dostał premię, lub rencista wykonujący kilka zleceń musi sprawdzić łączny przychód podlegający rozliczeniu. W sprawach emerytalno-rentowych mieszkańcy stolicy mogą korzystać z eZUS oraz placówek Zakładu, między innymi przy ul. Senatorskiej 6/8 w Śródmieściu, ul. Podskarbińskiej 25 na Pradze-Południe i ul. Czerniakowskiej 16 na Mokotowie.
ZUS musi wiedzieć o dodatkowej pracy. Brak zgłoszenia może skończyć się zwrotem pieniędzy
Osoby objęte limitami powinny poinformować ZUS o podjęciu pracy i przewidywanej wysokości przychodu. Służy do tego formularz EROP, dostępny również elektronicznie. Do końca lutego trzeba także przekazać zaświadczenie lub oświadczenie o przychodzie osiągniętym w poprzednim roku. Na tej podstawie ZUS weryfikuje wysokość wypłat. Przy ustalaniu rozliczenia może zastosować wariant miesięczny lub roczny, wybierając rozwiązanie korzystniejsze dla świadczeniobiorcy. Dlatego warto przedstawić zarobki z poszczególnych miesięcy.
Zignorowanie obowiązku zgłoszenia może być kosztowne. Jak wyjaśnia ZUS, osoba, która nie powiadomiła o przychodach i pobierała świadczenie nienależnie, może zostać zobowiązana do zwrotu pieniędzy nawet za 3 lata wstecz. Jeżeli informowała o zarobkach, ewentualny zwrot dotyczy co do zasady ostatniego roku. O zwrocie decyduje wynik rozliczenia, nie sam fakt podjęcia dodatkowej pracy. Właśnie dlatego zgłoszenie zarobków ma znaczenie nawet wtedy, gdy świadczeniobiorca uważa, że nie przekroczył dozwolonych kwot. Dokumenty z poszczególnych miesięcy pozwalają później wyjaśnić ewentualne różnice między deklarowanym przychodem a danymi otrzymanymi przez ZUS.
Przed 30 listopada trzeba sprawdzić rodzaj świadczenia i przychody ze wszystkich umów
Najpierw trzeba sprawdzić decyzję ZUS i ustalić, czy pobierane świadczenie w ogóle podlega ograniczeniom przychodowym. Osoba, która ma już powszechny wiek emerytalny i pobiera zwykłą emeryturę, nie powinna na podstawie samych alarmujących nagłówków rezygnować z pracy ani ograniczać godzin. Wcześniejszy emeryt lub rencista powinien natomiast zebrać informacje o przychodzie brutto za wrzesień, październik i listopad, najlepiej z uwzględnieniem wszystkich umów stanowiących podstawę do rozliczenia z ZUS. Należy sprawdzić nie tylko regularną pensję, lecz także premie, nagrody i inne składniki wynagrodzenia, jeśli są uwzględniane jako przychód. Przy kilku źródłach zarobku szczególnie łatwo przeoczyć moment przekroczenia granicy.
Przy wynagrodzeniu bliskim ustawowej granicy najwięcej problemów mogą sprawić premie, nagrody oraz zarobki wypłacane przez kilku zleceniodawców. Dlatego dobrze zebrać paski płacowe i zaświadczenia od pracodawców, a jeśli wysokość przychodu budzi wątpliwości, sprawdzić ją w ZUS przed końcowym rozliczeniem. Warto zachować dokumenty wskazujące, w jakich miesiącach zostały uzyskane poszczególne kwoty. Ułatwi to później wykazanie, czy świadczenie powinno zostać zmniejszone, zawieszone, czy wypłacone w pełnej wysokości.
Po ogłoszeniu grudniowych progów trzeba ponownie porównać z nimi planowane wynagrodzenie. Decyzję o zmniejszeniu lub zawieszeniu świadczenia należy sprawdzić pod kątem miesięcy i kwot przychodu. W razie błędu można wystąpić o wyjaśnienie lub skorzystać z trybu odwoławczego wskazanego w pouczeniu. Nie każdy senior podlega limitom, a stawki nie obowiązują przez cały rok. W razie otrzymania decyzji z wyliczeniem, które budzi wątpliwości, nie należy wyrzucać zaświadczeń z pracy ani ignorować terminu odwołania podanego przez ZUS. Zmniejszenie lub zawieszenie wypłaty za konkretny okres można wyjaśnić, przedstawiając prawidłowe dane o przychodzie.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z blisko 20-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.