17 lutego nowe prawo weszło w życie. Zmienia zakupy w każdym polskim sklepie. Następna rewolucja w czerwcu

Od dziś stoisko z warzywami i owocami wygląda inaczej – a przynajmniej powinno. 17 lutego 2026 r. weszły w życie przepisy, które nakładają na każdego sprzedawcę, od supermarketu po warzywniaka na rynku, nowy obowiązek: obok ceny musi pojawić się flaga kraju, z którego pochodzi produkt. Zmiany nie są przypadkowe – stały za nimi sygnały o pomyłkach i niejasnościach, które dotąd dezorientowały kupujących. Następna rewolucja będzie w czerwcu.

Fot. Shutterstock

Tekst to było za mało – teraz musi być flaga

Do tej pory unijne przepisy wymagały od sprzedawców jedynie podania kraju pochodzenia w formie tekstowej. W teorii zasada działała poprawnie. W praktyce ta informacja bywała mała, nieczytelna lub umieszczona w miejscu, które trzeba było aktywnie szukać. Ktoś, kto zatrzymał się przy skrzynce z pomidorami na 30 sekund, mógł bez problemu nie zauważyć, że są hiszpańskie, nie polskie.

Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 4 listopada 2025 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych (Dz.U. poz. 1574) kończy z tą sytuacją. Obok nazwy państwa musi teraz znaleźć się graficzny symbol jego flagi – umieszczony bezpośrednio przy produkcie, widoczny i niebudzący wątpliwości. Jak ujął to minister rolnictwa Stefan Krajewski w komunikacie resortu: „Konsument ma prawo do pełnej i przejrzystej wiedzy o produktach, które nabywa”.

Nowe zasady obejmują świeże owoce i warzywa sprzedawane luzem, banany bez opakowań, produkty pakowane na życzenie klienta w miejscu sprzedaży oraz te przygotowywane na miejscu do bezpośredniej sprzedaży. Poza zakresem pozostają towary wcześniej zapakowane przez producenta – te mogą pozostać przy dotychczasowych etykietach.

To samo działa już przy mięsie i ziemniakach

Flaga przy owocach i warzywach nie jest pomysłem bez precedensu. Identyczny mechanizm graficznego oznaczenia kraju pochodzenia funkcjonuje w Polsce od 2019 roku przy ziemniakach, a od 2020 roku przy mięsie sprzedawanym luzem. Resort rolnictwa ocenia, że oba rozwiązania sprawdziły się bez poważnych problemów – i to właśnie skłoniło do rozszerzenia obowiązku na kolejną, znacznie popularniejszą kategorię.

Flagi przy warzywniaku mają też konkretne znaczenie dla polskich rolników. Biało-czerwona flaga obok jabłka, ogórka czy papryki to dla sporej grupy kupujących sygnał, że warto zapłacić kilkanaście groszy więcej za produkt krajowy. Do tej pory sklepy, które chciały promować lokalne produkty, robiły to głównie przez gazetki i naklejki z napisem „Produkt Polski”. Teraz sama struktura wywieszki cenowej ma wymuszać przejrzystość.

Sieci handlowe: 17 milionów złotych i ryzyko pomyłek

Nie wszyscy są entuzjastami zmiany. Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji (POHiD), zrzeszająca duże sieci handlowe, skrytykowała przepisy jeszcze przed ich wejściem w życie. Organizacja szacuje, że koszt wdrożenia nowych oznaczeń dla dużych sieci może sięgnąć ok. 17 mln zł. W kontekście wartości całego rynku detalicznego owoców i warzyw – szacowanego w 2024 r. na 30–35 mld zł – to 0,05 proc. obrotów. Mimo to POHiD wskazuje, że flagi mogą być wizualnie trudne do odróżnienia, co zwiększy ryzyko pomyłek wśród klientów. Ministerstwo odpiera ten argument, podkreślając, że kraje o zbliżonych flagach do polskiej w praktyce nie eksportują produktów, które mogłyby być z Polską mylone.

Dla małych sprzedawców – straganiarzy, właścicieli warzywiaków, osiedlowych sklepów spożywczych – nowe przepisy oznaczają konieczność zmiany wywieszekcenowych i bieżącego aktualizowania oznaczeń przy zmianie dostawcy. Odpowiedzialność za prawidłowe oznakowanie spoczywa wyłącznie na detaliście, który produkt wprowadza do sprzedaży.

IJHARS wchodzi z kontrolami

Przestrzegania nowych przepisów pilnuje Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). Brak flagi przy produkcie lub oznaczenie niezgodne z rzeczywistym krajem pochodzenia może skutkować karą finansową, a w poważniejszych przypadkach – nakazem wycofania produktu ze sprzedaży do momentu usunięcia nieprawidłowości.

Jest jeden wyjątek przejściowy: produkty wprowadzone do obrotu przed 17 lutego mogą być sprzedawane do wyczerpania zapasów bez nowego oznaczenia. Oznacza to, że przez kilka pierwszych dni w sklepach mogą jednocześnie leżeć produkty z flagą i bez. To normalne w przypadku tego rodzaju regulacji i nie jest naruszeniem prawa.

Czerwiec 2026 – kolejna zmiana, tym razem w słoiku

Flagi przy warzywach to nie koniec zmian w znakowaniu żywności. Resort rolnictwa przygotowuje kolejne przepisy, które wejdą w życie w czerwcu 2026 r. Wynikają one z unijnych dyrektyw śniadaniowych i uderzają głównie w segment miodów i przetworów owocowych. Z etykiet znikną ogólne opisy w stylu „mieszanka miodów z UE i spoza UE” – producenci będą musieli wymienić wszystkie kraje pochodzenia w kolejności malejącej, według procentowego udziału. Podobny obowiązek obejmie przetwory owocowe: dżemy, marmolady i konfitury będą musiały wyraźnie wskazywać kraj, z którego pochodzi surowiec, a minimalna zawartość owoców w produktach zostanie podniesiona. Zmiany są bezpośrednią odpowiedzią na wyniki kontroli, które ujawniły fałszowanie miodów importowanych spoza UE poprzez dodatek syropu cukrowego.

Co to oznacza dla Ciebie przy kasie

  • Patrz na flagę, nie tylko na cenę. Od dziś wywieska przy produkcie powinna zawierać zarówno nazwę kraju, jak i jego flagę. Jeśli widzisz cenę bez flagi, może to być produkt wprowadzony do obrotu przed 17 lutego – albo sklep jeszcze nie zdążył zaktualizować oznaczeń. W razie wątpliwości masz prawo zapytać sprzedawcę.
  • Flaga dotyczy produktów luzem, nie opakowań. Jeśli kupujesz jabłka w foliowej torbie zapiętej przez producenta albo gotowe sałatki w pudełku, flaga nie jest wymagana – te towary mają własne etykiety i podlegają osobnym przepisom. Nowy obowiązek dotyczy wyłącznie sprzedaży bez opakowania lub pakowania na życzenie w miejscu zakupu.
  • Nieprawidłowe oznaczenie możesz zgłosić. Jeśli zauważysz, że flaga przy produkcie nie zgadza się z jego faktycznym krajem pochodzenia, możesz to zgłosić do IJHARS. Inspektorzy mają obowiązek reagowania na każde takie zawiadomienie.
  • Szykuj się na zmiany przy miodach i dżemach. Od czerwca 2026 r. etykiety na słoikach też zmienią wygląd – obowiązkowe będzie wymienianie wszystkich krajów, z których pochodzi surowiec. Jeśli interesuje Cię dokładne pochodzenie miodu, którego teraz używasz, warto porównać aktualne etykiety z tym, co pojawi się na półkach po wejściu nowych przepisów.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl