3500 złotych dla każdej rodziny. Wnioski ruszą już od lipca
Rosnące koszty ogrzewania sprawiają, że wiele rodzin z niepokojem patrzy na nadchodzący sezon grzewczy. Dla części gospodarstw przygotowano jednak dodatkowe wsparcie finansowe. W ramach bonu ciepłowniczego można otrzymać nawet 3500 zł dopłaty.

Aby dostać pieniądze, trzeba spełnić określone warunki dochodowe i złożyć wniosek w odpowiednim terminie.
Wsparcie dla osób płacących wysokie rachunki za ciepło
Bon ciepłowniczy skierowany jest do gospodarstw domowych, które korzystają z ciepła dostarczanego przez przedsiębiorstwo energetyczne i płacą więcej niż 170 zł za GJ.
Program obejmuje okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2026 roku.
Wysokość dopłaty zależy od ceny ciepła
Kwota wsparcia będzie uzależniona od wysokości kosztów ogrzewania:
- 1000 zł – gdy cena ciepła wynosi od 170 do 200 zł/GJ,
- 2000 zł – gdy cena przekracza 200 zł/GJ,
- 3500 zł – gdy cena jest wyższa niż 230 zł/GJ.
Najwyższe dopłaty mają trafić do gospodarstw najbardziej obciążonych wysokimi rachunkami.
Nie każdy dostanie pełną kwotę
Aby otrzymać bon, trzeba spełnić kryterium dochodowe:
- gospodarstwo jednoosobowe – do 3272,69 zł miesięcznie,
- gospodarstwo wieloosobowe – do 2454,52 zł miesięcznie na osobę.
Osoby przekraczające limity również będą mogły ubiegać się o świadczenie. W takim przypadku zastosowana zostanie zasada „złotówka za złotówkę”, co oznacza odpowiednie pomniejszenie wypłaty.
Wnioski od 1 lipca
Dokumenty będzie można składać od 1 lipca do 31 sierpnia 2026 roku:
- osobiście w urzędzie gminy,
- pocztą,
- elektronicznie przez ePUAP lub mObywatela.
Do wniosku trzeba dołączyć zaświadczenie od zarządcy budynku potwierdzające wysokość ceny ciepła.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeśli korzystasz z ogrzewania systemowego i rachunki mocno wzrosły, warto już teraz:
- sprawdzić wysokość ceny ciepła,
- przygotować dokumenty,
- zweryfikować dochód gospodarstwa domowego.
Dla części rodzin bon ciepłowniczy może oznaczać realną pomoc przed kolejnym sezonem grzewczym i częściowe odciążenie domowego budżetu.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.