Oblężenie Tesco! Towar wala się po sklepie, ogromne kolejki, puste półki, obsługa wyrabia 300 proc. normy
Z powodu ogromnych wyprzedaży w zamykanych sklepach Tesco, miejsca te przeżywają prawdziwe oblężenie. Dużej ilości towaru już nie ma, odsłaniając puste półki.
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
Ludzie po sprawdzeniu ceny, jeżeli okazuje się ona dla nich za wysoka po prostu rzucają towar na ziemię lub odkładają na półkę. Z tego tez powodu obsługa robi co może, by zapewnić względny porządek i ułatwić sobie pracę.
Pod czytnikami cen stoją kosze na które odkładać można niechciany towar, który później trafi na tam, gdzie jego miejsce. Trzeba przy tym powiedzieć, że mimo uwijania się, jak w ukropie, pracownicy sklepu są mili i pomocni.
Mimo pełnego obłożenia kas, panują ogromne kolejki, więc jeżeli wybieracie się na zakupy zarezerwujcie sobie przynajmniej godzinę stania.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.





