Wpis ratusza wywołał dyskusję o bezpieczeństwie na kajakach: „Naładowany telefon to podstawa”
„Co można robić w niedzielę wieczorem?” – pyta filozoficznie oficjalny profil miasta. „Na przykład planować kajakowanie!”.
”Bezpłatna akcja #warszawiakinakajaki ruszyła pełną parą i potrwa do 31 sierpnia Miejsca znikają jak świeże bułeczki
Wybierając się na kajak pamiętacie o bezpieczeństwie! Naładowany telefon to podstawa
W razie upałów weźcie ze sobą czapkę
coś do picia
oraz ulubione przekąski.” – czytamy we wpisie.
Bezpieczeństwo i reakcja internautów:
„Myślałem że podstawą bezpieczeństwa na kajakach to kapok ciekawe jak kiedyś sobie radzili bez telefonu?” – pyta Pan Marcin.
„Na wodzie trzeba zachować rozsądek i rozwagę. Nawet jeśli ktoś umie pływać, to jasne, że powinien pamiętać, że kamizelki asekuracyjne są obowiązkowe podczas całego spływu. Dodatkowo na kajak trzeba się przygotować. Czapka na głowę od upału, kurtka na wszelki wypadek. Picie, przekąski. A naładowany telefon komórkowy, żeby móc wezwać pomoc w razie zagrożenia. I najlepiej w wodoodpornej torebce” – czytamy w odpowiedzi miasta.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
