Nagi mężczyzna atakował przechodniów w centrum. Policja nie przyjechała
Nagi mężczyzna w samym centrum, tuż przy Pałacu Kultury wdał się w bójkę i rzucał butelkami. Według dziennikarzy WP, którzy nagłośnili tę sprawę, pomimo wielokrotnego zgłaszania sprawy, nikt się nie pojawił.

Fot. Warszawa w Pigułce
Mężczyzna zaczepiał przechodniów, wyzywał ich i groził, że zabije. Był pobudzony, pił wodę z fontanny, rzucał butelkami i według obserwatorów stanowił zagrożenie.
Dziennikarze Wirtualnej Polski i Super Expressu byli na miejscu i przez półtorej godziny próbowali wezwać policję. Pierwszego zgłoszenia mieli dokonać przed 23, ale radiowozu nie było, a mężczyzna stawał się coraz bardziej agresywny. Zgłoszono więc sprawę drugi raz. W tym czasie mężczyzna zaczął rzucać butelkami w przechodniów, którzy uciekali.
Kilka minut po drugim zgłoszeniu agresor wdał się w bójkę. Został jednak odepchnięty. Zaczął się obnażać i zaczepiać przechodniów. Po 23.20 mężczyzna zniknął z oczu dziennikarzy, pobiegł w kierunku skrzyżowania Marszałkowskiej ze Świętokrzyską.
To jednak nie koniec, bo dziennikarze spotkali go ponownie przed północną. W pobliżu był patrol, ale i on nie zareagował. Funkcjonariusze radzili, by zadzwonić na 112, bo oni prowadzą inną interwencję.
Po północy mężczyzna znowu był agresywny i dziennikarze zadzwonili czwarty raz. Dyspozytor powiedział, że funkcjonariusze powinni być na miejscu. „Jest sobota noc, także niech pan wyluzuje troszkę dobrze?” – dodał dyspozytor, gdy zgłaszający był zniecierpliwiony. Do godziny 00:30 nikt się nie pojawił.
Policja potwierdza, że zgłoszenie było, ale nie wiadomo czy interwencja nastąpiła i z jakim skutkiem. O sprawie został poinformowany już Prezydent Warszawy, a także Wojewoda Mazowiecki.
Źródło: Wirtualna Polska
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.