„Odruch sedesowy” spowoduje blackout?
Brak węgla i ogromne ceny energii to ogromne problemy dla energetyki. Nagły wzrost mocy może być jednak do przewidzenia w pewnych sytuacjach. W PRL śledzono program telewizyjny, by przewidzieć „odruch sedesowy” społeczeństwa. Czy teraz też tak będzie?

Fot. Pixabay
Pracownicy Państwowej Dyspozycji Mocy głowili się nad tym, kiedy potrzebna będzie większa rezerwa mocy tak, by prądu nie zabrakło. Jak przypomina innpoland, śledzono m.in. prognozę pogody, a także program telewizyjny.
W przerwie ważnych hitów filmowych czy mistrzostw sportowych, następowało gremialne ruszanie do toalety, zapalenie światła, spuszczanie wody, włączanie czajnika i otwieranie lodówki, przez co włączał się system chłodzenia. Zużycie prądu znacznie wzrastało. Choć dzisiaj mamy telewizje na życzenie jedno się nie zmieniło: sport ogląda się głównie na żywo. W listopadzie czekają nas mistrzostwa świata w piłce nożnej, co może doprowadzić do większego zużycia prądu. Na tę ewentualność można się jeszcze przygotować, choć ciężko sobie wyobrazić, że w dzisiejszych czasach tego typu wydarzenia mógłby zakłócić funkcjonowanie sieci energetycznych.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.